reklama

starania się - watpliwości..

WITAJ Kroptusiu spowrotem w "domu"
Kroptusiu ja tez po cc więc nie obwiniaj sie,że nie dałaś rady kochana czasem tak samo wychodzi.
Ważniejsze Twoje i Tomusia zdrowie i zycie niz poród SN.
Co do persolelu to sie nie wypowiem,bo musieliby wykropkowac całego posta albo go usunąć :wściekła/y::wściekła/y::angry::angry:
I to ma byc poród w myśl "RODZIC PO LUDZKU"???!!!
Pomalutku wrócisz do sił i z dnia na dzień bedzie coraz lepiej.
Prosze mi się tu nie dołowac,choc wiem,wiem dobrze jaki jest Baby blues :baffled:
ale poradzisz sobie kochana,nie przejmuj sie głupimi ludźmi i ich gadaniem.Jesteś wspaniałą kobietą i SUPER mamą-TY wiesz o tym prawda? :tak: nio!
Ja przytulam Cie wirtualnie i przesyłam buziaki dla Ciebie,Wiki i Tomusia
 
reklama
Kroptusiu witaj !!!!!!
Strasznie się cieszę, że wszystko dobrze sie zakończyło.
O żadnej depresji mi tu prosze nie gadać !!! Zrozumiano ? !:-D
Dochodźcie do siebie szybciutko i wracaj do nas !!!!

Kroptusiu gdzie Ty w końcu rodziłaś i z jakim lekarzem ?????
 
Dzieki Dziewczynki,

Oczywiscie czytajac Wasze gratulacyjne posty sie poryczalam...strasznie mnie wszystko wzrusza, chocby teraz post Kasienki naszej i jej dolku <rozumiem - tez to po czesci przeszlam - samotnosc w ciazy> ... Co do porodu to boli mnie to ze lekarz napisal mi w karcie i ksiazeczce "brak zgodny na porod SN" i sie wkurzylam bo ja chcialam ... NIE MOGLAM...nie wiem, moze to jakas procedura i cos trzeba wpisac ale kto sie nie pytal to mowilam ze nie moglam urodzic bo dzidzius byl duzy, juz to 2 cesarka i byly wyjatkowo bolesne skurcze a znieczulenia nie chcieli mi dac :-( nawet peralginy bo to "zamarze obraz sytuacji" bosze...no nic...mam to za soba, swoja wyplakalam...wzrusza mnie maly i nie mam jako takiej depresji, tylko b. sie balam tego porodu pamietajac pierwszy a ten niestety byl gorszy...no ale juz jestem po 2 stronie ;-)

Olcia - rodzilam niestety na brochowie, a porod odbieral nie wiem musialabym zobaczyc bo 2 albo 3 lekarzy
 
Kroptusiu moja kochana jesteś wielka.. jestes dla mnie pierwowzorem.. czepiłam się Ciebie i juz nie odczepie.. podziewiam Cie strasznie.. pomyslisz jakas małolata sie czepiła i nie moze dać Ci spokoju.. po prostu tak bardzoe się do Ciebie przywiązałam ze gdybym mogła to bym tam do Ciebie pojechała i wychlała pod niebiosa i nosiła na rękach..
a odnosnie szpitala.. :angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry: i :angry::angry::angry: oraz :angry::angry::angry::angry: a także :angry::angry::angry::angry: chyba to na tyle:angry::angry::wściekła/y:

poza tym czemu 2-3 lekarzy odbierało?
 
reklama
Witam sie.A ja sobie czytałam moje początkowe posty,jak pierwszy raz do Was napisałam.Kroptusiu super ze jestes juz w domciu nie martw sie wszystko bedzie dobrze i szybciutko dojdziesz do siebie:tak:ładniutkie imie Tomus.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry