Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Olu nie strasz nasnaprawdę aż 4 probówki naraz?
Ja się nie boję pobierania krwi, ale to mi się wydaje strasznie dużotym bardziej w ciąży, nic dziwnego, że się potem źle czułaś!
Ja właśnie zaczęłam kolejny cykl. Obudziła mnie dziś o 6 rano @ i silne bóle głowy i brzucha. Udało mi się po wypiciu leków jeszcze pospać 2 godzinki, ale czuję się bezsilna i strasznie wypluta, a masa pracy dziś przede mną, bo jutro wraca moje Kochanie! i muszę trochę popichcić pyszności
W sumie ten nowy cykl to miałby być nasz ostatni przed starankami. Ale właśnie dzisiaj jak dodawałam notatki do cyklu to uświadomiłam sobie, że gdyby w tym cyklu udało nam się zaciążyć... jeśli ten cykl będzie podobnej długości jak ostatni... to miałabym piękny prezent na urodziny mojego M, które są pod koniec października właśnie...
No i teraz mam dylemat, hihi![]()
Ja tez sie juz nie boje pobran (odkad kluli mnie regularnie w czasie staranek), ale wczoraj myslalam, ze zejde. I jeszcze mnie na kwietniowym forum dziewczyny strasza badaniem glukozy z obciazeniem - ze sie na czczo pije slodki plyn, a potem czeka godzine... Ja rano dwoch godzin na czczo nie wysiedze, bo zaraz mi sie zbiera na lecenie do kibelka
No nic, tak czy inaczej nie omieszkam podzielic sie wrazeniami...
Masz piekny wykresik, widac jak na dloni, ze spozniliscie sie dzien, dwa ze starankami, wiec jesli nie ma innych problemow, to jest duuuza szansa, ze teraz sie uda jak dobrze wymierzysz ;-)
@ ciągle nie ma a temperatura dziś to 37.00
i 42 dc już sama nie wiem co mam o tym myśleć nic nie będe robiła w czwartek wizyta u ginekologa to się dowiem co i jak Pozdrawiam
Ja obstawiam fasolinde 
i jeśli się uda to oczywiście in-vitro do skutku sobie darujemy. Witaj Olapolap;-) my z moim mężusiem leczymy się własnie na placu starynkiewicza, powiem tak jak już wspominałam w jakimś moim wcześniejszym poście . Lekarz po badankach stwierdził u nas "wrogość śluzu" mieliśmy już 3inseminacje w zasadzie to 4 bo ostatnio po półrocznej wstrzemięźliwość (miałam się odzwyczaić od nasienia męża) i dwie próby in-vitro , jednak to nie zaowocowało jak widać baby:-( Dlatego też myślimy o tym żeby zmienić lekarza, miejsce choć nie ukrywam że nasz obecny lekarz nie jest zły , ale trochę roztrzepany i mam wrażenie że nie do końca wczuty w naszą sytuację:-(Zresztą sam nam powiedział że może powinniśmy pujść gdzie indziej , że czasem to dobrze robi. Dlatego postanowiliśmy z mężem odwiedzić klinikę INVICTA jest tam taki program "in-vitro do skutku" i jeśli nas zakwalifikują to z niego skorzystamy. Tymczasem w tym miesiącu zamierzamy spróbować zajść w ciązę z naszych mrozaczkówi jeśli się uda to oczywiście in-vitro do skutku sobie darujemy.
Pozatym inny lekarz inne spojrzenie pisałam ostatni do dr.Rogiewicza i on u siebie w klinice robi inseminację dzień po dniu tzn.dwa dni po kolei albo z dniem przerwy bo to niby daje większe szanse, a nasz obecny lekarz nawet nie wspominał ze coś takiego można zrobić.
Trzymam kciuki
Zastanawiam sie tylko jak to mozliwe, ze tak pozno przyszlas na nasze forum ;-) Jak sobie radzilas bez mozliwosci 'wygadania sie'?
dzwoniłam tam bo jak dostanę @ w tym miesiącu to mój M zbada tam żołnierzyki,dobrze że może to zrobić w domu i tylko zawieziemy pojemniczek bo jak go namawiałam aby zrobił to w invimedzie to nie chciał.
My nie zabezpieczamy się od 13miesięcy a od stycznia intensywnie staramy.Pewnie wybiorę się wkrótce do tego lekarza zobaczymy po badaniach mojego M.dzwoniłam tam bo jak dostanę @ w tym miesiącu to mój M zbada tam żołnierzyki,dobrze że może to zrobić w domu i tylko zawieziemy pojemniczek bo jak go namawiałam aby zrobił to w invimedzie to nie chciał.My nie zabezpieczamy się od 13miesięcy a od stycznia intensywnie staramy.Pewnie wybiorę się wkrótce do tego lekarza zobaczymy po badaniach mojego M.
Pozdrawiam
