Agacynda, tez miałam na studiach jednego gościa, który chciał wszystko jak u siebie na wykładach, nie można było nic po swojemu napisać. Musiało byc co do słowa... Raz na kole użyłam w dowodzie oznaczenia jakiejś niewiadomej t a on użył p albo na odwrót... oczywiście dowód nie zaliczony... A niby matematyk powinien mieć elastyczny umysł... On był jedynym, który nie miał
Bzibziok to chyba różnie, zależy od kobiety, podobno czasem i kilka dni przed spodziewaną miesiączką test wychodzi pozytywny a czasem wcale... Nawet dwa tygodnie po. Ktoś gdzieś kiedyś pisał, że u lekarza już potwierdził 6 tyg ciążę a test dalej negatywny... Ale krew powinna wykazać chyba najwcześniej w dniu spodziewanej miesiączki