reklama

święta 2011 .... :-D

No dokladnie jak Olcia pisze, kiedyś się stawiało wypucowane buty na parapecie na noc i rano 6ego grudnia Mikołaj przynosił prezenty, a pod choinkę Gwiazdor, teraz to się mówi wymiennie ;)
Ale Jasiowe butki postawimy na parapecie, po pierwszę będzie niespodzianka, a po drugie pamiątka jak zrobimy zdjęcie :)

Ps. Pamiętam jak byłam maleńka, może ze 4-5 lat miałam i dostałam do zabawy kartki niewykorzystane jeszcze z czasów komuny to je wsadziłam w but w mikołajki, żeby mi Mikołaj przyniósł za nie prezent hahahahahahaha
 
reklama
U nas na stole jest barszcz czerwony, pierogi z kapustą, kompot z suszu, karp ( nie zawsze, czasem inna ryba), śledz bleee:no:, racuchy, czasem też kluski z makiem (ale żadko bo tylko ja w rodzinie je lubię i mój wujek). I muszę się przyznać, że kutii nigdy nie jadłam, u mnie jej nigdy nie ma i ryby po grecku też. A co do ciast to rożnie jakie się wcześniej wymyśli.
A my prezent dla Wiktorka wczoraj wylicytowaliśmy SUPER ZESTAW ZABAWEK FISHER PRICE (1931897073) - Aukcje internetowe Allegro
Za rok mam nadzieję, że Em zgodzi się ubrać za mikołaja. W tym nie mamy stroju ani bardzo kasy, a inni z rodziny co mają małe dzieci nie kwapią się do tego :confused2: ...
 
U nas Mikołaj przychodzi 6 grudnia, a w wigilię "Dzieciątko":-) Pamiętam jak mama zawsze po kolacji otwierała balkon, wychodziliśmy wtedy wszyscy do drugiego pokoju śpiewać wspólnie kolędy,a w tym czasie Dzieciątko wchodziło przez balkon i zostawiało prezenty pod choinką:-):-)
 
ja buty kładłam koło łóżka :-D

do nas w Wigilię wymieninie przychodzi albo Mikołaj albo Gwiazdor... ale muszę pomyśleć nad jedną wersją by się tego trzymać przy Piotrusiu :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry