;D Jestem..Dziewczyny poszłam jednak na to prywatne USG(miałąm nie iść..skoro tydzień temu niecały byłam na tym z NFZ)...ale zaniepokojona poszłam,powiedziałam o wszystkim..Pani doktor która ginekologiem wprawdzie nie jest(i to mnie pociesza),ale specjalistą chorób wewnętrznych tak jakby potwierdziła to co w skrócie powiedział tel lekarz z USG z czwartku...Troszkę drobniejszy brzuszek od całej reszty(2 tygodnie :-[ )..ale całą reszta w okolicach 37tc..waży 2800( chyba norma).. ale powiedziałą również że mało wód płodowych(ale że spoko)..ale jak czytałam raporcik jej tam pisało "małowodzie" w lewym kwadrancie,w prawym norma..?? no i że łożysko już stare III stopień oznakami zwapnienia. :-[ :-[.. i powiedziała że z takim łożyskiem to już do 2 tygodni rodzić..I tak przez 30 minut była milutka..tu nosek,tu nóżka..będzie drobniutka bo brzuszek,tu serduszko...i mówiła do mnie jakby nic się nie stało.Ale te wszystkie opisy typu"małowodzie","zwapnienia"....jezu...w środę będe u GINA( na zastępstwo przychodzi jakaś nowa-mój na Urlopie)..to może ona ,aby dmuchać na gorące wyśle mnie do szpitala... :-[.. Muszę poczytać..ale mam stresa lekkiego...Jesli tam w brzuszku już środowisko nie najlepsze,to może lepiej urodzić..wywołać... :-[ :-[