nie uzywalam ani podgrzewacza ani mikrofalowki!!! ja nie podgrzewalam po prostu -mleko robilam na biezaco - zawsze mialam zimna przegotowana wode, do czajnika wlawalam ciut wody - zagotowala sie blyskawicznie, mialam miarke ile wrzatku wlac do butli i ile wody zimniej wiec zrobienie mleka zajmowalo mi 5 minut (na naszym opakowaniu bylo napisane zeby je spozyc zaraz po przygotowaniu). Herbatke podawalam w temperaturze pokojowej. jak doszlismy do etapu sloiczkow to podgrzewalam je na gazie. mikrofalowka podgrzewa szybko, ale jedzonko tez szybko stygnie. w dodatku podgrzewa nierowno i mozna sie poparzyc choc wczesniej w innym miejscu temp. byla OK - sama nie lubie jedzenia odgrzewanego w tej maszynie wiec i dziecku tego oszczedzalam ;-)