• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ZAKUPKI dla mamy i maleństwa :)))

reklama
To ja musiałam na leząco bo w innej pozycji nie miałam siły i mnie wszystko inne wnerwialo a poza tym między skurczami spałam wiec musiałam leżeć bo po prostu podałam po każdym skurczu na drzemkę ;)
 
malinka - nacieranie krocza :) Mi położna mówiła, że najlepiej masować kroczę fusami z kawy (i nie jest to żart!). Coś tam kawa w sobie zawiera, musiałabym doczytać o co chodzi bo nie pamiętam. Mąż się śmiał, że będzie mi wrzucał wyplute przez ekspres krążki z fusów. ;)


Oczywiście ważne jest też ćwiczenie mięśni kegla, by po porodzie nie mieć problemów z nietrzymaniem moczu (a z tego co wiem wielu kobietom się to zdarza). Mi mama od kiedy byłam nastolatką non stop mówiła: "ćwicz mięśnie kegla żebyś na starość nie sikała w majtki". I tak mi jakoś zostało, że przy każdym siadaniu na wc robię "sik przerywany". ;) Jak będę miała 70 lat, dam Wam znać czy coś pomogło. ;)


Współczuję tych nacięć, pęknięć itd. Ja przy porodzie podpisałam zgodę na nacięcie, ale musieli zrobić cesarkę. :( A szkoda, bo już miałam pełne rozwarcie i parłam (więc większą część porodu naturalnego przeżyłam), więc gdyby się udało to mój poród byłby idealny i szybki. No i od razu po mogłabym przytulić dziecko, a po cesarce pokazali mi go na moment i dopiero po ponad 16 godzinach dali na ręce.
 
nieobecna fusami kawy ? no zobacz ciekawe he he he he. Tak czy tak nacieramy się :-D:-D:-D

co do ćw. mm Kegla- najlepiej włożyć coś między nogi (górna część ud) i zaciskać, lub poprosić partnera by stawiał opór przy kolanach raz od zew a raz od wew i dodatkowo ćw. mm dna miednicy ;-)

a co do sików przerywanych to oczywiście ćwiczymy m. Kegla ale nie powinny tego robić kobiety ze skłonnością do infekcji ponieważ w trakcie zatrzymania sika cofa się mocz wraz z bakteriami i infekcja gotowa... a dowiedziałam się o tym całkiem niedawno... :sorry:
 
chyba zakupię ten krem mustella, może faktycznie działa cuda i nie będę miała rozstępów później :) mam nadzieję, że może to też mam po mamie i jak ona uniknę jasnych kreseczek ;)

co do kawy nie słyszałam, słyszałam by masować i nawilżać właśnie
 
reklama
Dziewczyny, wiem, że już była mowa o różnych specyfikach na rostępy ale tak reasumując: mówiłyście o musteli i bio oil.


Z tego co widzę to ten olejek Bio-Oil (60ml) kosztuje 25 zł a większy (125ml) kosztuje 57 zł.
Mustela krem 150 ml przeciw rozstępom kosztuje 106 zł a Mustela intensywnie działający krem na rozstępy i blizny (75ml) kosztuje aż 107 zł.


Strasznie duże różnice cen, pytanie czy warto? Może jest wśród nas jakaś, która używała kilku kremów w swoich wcześniejszych ciążach?


Ja w pierwszej ciązy używałam kremu Mamamil, 150ml za 30 zł. Nie wiem czy działał bo rozstępy wyskoczyły mi w ostatnim tygodniu ciąży, gdy już nie miałam siły ani ochoty się smarować i olałam sprawę. :D


Jak tak przeglądam wszystkie te kremy próbując coś wybrać, to jest tego masa i w bardzo zróżnicowanych cenach...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry