reklama

Zakupy dla naszych Skarbów

reklama
Wczoraj kupiłam małej kurteczkę w 5-10-15. Różowa z cieplutkim polarkiem w środku z wszytymi bawełnianymi rękawiczkami. Chciałam kurtkę, bo kombinezony mamy 3, a kurtki żadnej, a na wyjazdy kombinezon niezbyt wgodny. Zdjęcie może później, bo wysyłam szybkie odp., coś internet niezbyt dziś chodzi;(
 
My też,tyle,że zielony,a nie niebieski.No i używamy,tzn. Kuba.Właśnie "przepchnoł" go do stołu i ściaga mi serwetke i dobiera się do myszki od kompa.:-D
Ogólnie używa go juz od dłuższego czasu,najpierw sie nim bawił,potem zaczoł się na niego wspinać,a teraz popycha(narazie dość nieporadnie,ale skutecznie) po pokoju.
 
My też,tyle,że zielony,a nie niebieski.No i używamy,tzn. Kuba.Właśnie "przepchnoł" go do stołu i ściaga mi serwetke i dobiera się do myszki od kompa.:-D
Ja już dawno serwetki nie mam na stole, bo stale była zciągana. Cukierniczka i zestaw z solniczką i pieprzniczką, które zawsze stały na stole, też wylądowały w barku i są wyciągane tylko jak są używane.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry