• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
ja płacę za cały miesiąc 350 zł. Za godzinę jest chyba 15zł.
W warszawie też tyle wychodzi za godziny - np. 15 zł pierwsza godzina a 10 każda następna.

Dziewczyny, a jak jest w waszych żłobkach z wychodzeniem na dwór ? Nie mogę sobie wyobrazić jak oni to organizują mając np 2 panie na 6 dzieci, z których np. 2 leży, 2 raczkuje, a 2 rwie się do chodzenia :)

Miałam w tym tygodniu iść z Alicją popatrzeć jak ten mój klub malucha wygląda "w ruchu", ale nie mogę się zmusić :/
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziewczyny właśnie poczytałam co Kilolek napisała na Listopadzie o tym co się dzieje u Kuby w przedszkolu i normalnie szok :/
Co za jakieś durne babsko z tej "wychowawczyni"... Same złe nawyki, masakra.

Ja zaczęłam z Alutką chodzić do Klubu Malucha, żeby się przyzwyczaiła - byłam 2 razy po godzince z nią, we wtorek chyba pierwszy raz ją zostawię na godzinkę....
I właśnie mam pytanie do dziewczyn "z doświadczeniem" - na co szczególnie zwrócić uwagę, żeby mieć pewność że wszystko ok w tym Klubiku ?
Na razie panie wydają się bardzo miłe i serdeczne dla dzieci - byłam tam dwa razy ok 12.00, a panie siedzą tam od 8.00 i nie było po nich widać zmęczenia ani irytacji a był całkiem niezły kołowrót :). Obiady mogą być słoikowe od rodziców, albo przywożone z drugiego klubiku - Alicja będzie jadła raczej te przywożone. Wyglądają ok.
Jest sala dla starszych dzieci - głośniejsza ma się rozumieć, i salka dla maluchów gdzie się spokojniej bawią, ale panie czasem zabierają je do tych starszych bo tam ciekawiej. Jest pokój do spania, ale niektóre dzieci śpią w wózkach na tarasie jeśli tak lepiej zasypiają.
 
Banana jak tam u was żłobkowanie ?
Amelka już się przyzwyczaiła ? Na ile godzin ją zostawiasz ?

Ja już od ponad miesiaca chodzę z Alicją, ostatnio zostaje na 3 godzinki bo często zasypiała wiec nie chciałam jej budzic. Przewaznie jest o, tylko ze 3 razy zdazylo sie ze plakala jak ja zostawialam, ale to tez czesciowo dlatego ze spala po drodze do zlobka w wozku, obudzila sie i byla rozbita.
Oczywiscie troche sie awanturuje bo chce byc na rekach, ale sa dni ze ladnie sie bawi. Jak przychodze to jest wielka radosc i ze mna zostala by chetnie w zlobku bo musze ja z ubieraniem ganaic po calej sali.

Ale dzis Pani przeslala zdjecie ktore zrobili w mikolajki i normalnie prawie sie poryczalam - Alicja jest na nim taka poważna jak nie moje dziecko. I myśle sobie teraz ze jestem podla matka, ze wracam do pracy i ja tam oddaje...:((((((
Myślalam ze jest jej tam ok, ale ta powaga na zdjeciu... sama juz nie wiem co myslec :(

same zobaczcie:
alus-mikolajek.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry