• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
Dzis rozmawialam z sasiadką na temat przedszkola, wiecie ze u nas płaci sie tylko okresloną kwotę za przedszkole, przynosi przybory, placi sie za zajęcia dodatkowe ale zadnych innych kosztów juz nie ma. Za nieprzyjscie dziecka do przedszkola, jakies chipowanie itd - była w szoku! Juz nie pamietam co kiedys pisałyscie ale strasznie mnie to zdziwiło te zasady w przedszkolu.
 
Ula u nas niby też tego nie ma, a tu wczoraj się dowiedziałam że w pobliskim przedszkolu wprowadzili właśnie takie zasady jak pisały dziewczyny, oprócz chipów. W szoku jestem, tak jak moja koleżanka, która do tej pory przyprowadzala syna tylko na 5 godzin dziennie i płaciła za wyżywienie, teraz doszła jej opłata za przedszkole:eek:
 
I na Gaję przyszła pora, adaptujemy się w przedszkolu. Za tydzień będzie pierwszy prawdziwy dzień bez mamy... Niby przechodziłam to już dwa razy, ale i tak jest mi ciężko
 
No ja sie juz boje ............grrrrrrrrrr po pierwsze wiekszy problem z rozłąką mam ja niz młody. Bo ja sie boje, bo to szatan, zbój i torpeda a on potrafi sie wystraszyc lub tak mocno rozpłakac aż do zaniesienia się.........I co? I jak ja mam o tym nie myślec ?????? !!!!!! Innych obaw nie mam ;( No ale prawdopodobnie jeszcze rok bezpiecznie bedzie przy mamusi :D
 
Ja też niby nie rozpaczająca, ale Gaja jest jeszcze taka mała.. starsi szli do przdszkola jako czterolatki.. Ela nie płąkała, nawet cichy żal do niej o to miałam ;-) ale Gaja... nie dość że młodziutka, to jeszcze taki okruszek z niej, wygląda jak roczniaczek :-(
 
Dziunka ma racje, moje dziecko uwielbia przedszkole tak, ze czasem nie ma ochoty wracac do domu, ale jest tam tylko 3h dziennie, przez jakis czas chodzila na dluzej i widzialam, ze tesnilo jej sie bardziej po jej reakcji jak po nia przychodzilam, ale i tak nie rozpaczala jak szla :tak:
 
reklama
Iza trzymam kciuki, będzie dobrze. :)
Ala teraz bardzo chętnie chodzi do żłobka, jak przychodzę to leci do mnie chętnie, ale bez fajerwerków, raczej od razu zajmuje się zakładaniem butów i opowiadaniem co było na obiad.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry