• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

Iza - super, że Gaja tak się zaaklimatyzowała.
Mama - buhahahaha;-)
Gonia też bez problemu weszła znów w żłobkowe życie. Wyśpi się tam i ,,, ma takiego powera , że wysiadam przy niej:zawstydzona/y:
 
reklama
Ana masz jakies rozeznanie o pryatnych przedszkolach na Ursusie.Bo pełno tego... myślałam o Mikołajku bo niedrogie ale rózne opinie...a sa zapisy na zajęcia adaptacyjne i może byśmy się załapali.ale sama nie wiem..
 
Cleo - ja mam lekkie rozeznanie po tej stronie torów;-) nie po tamtej. Jest u nas Bambino, jakieś jeszcze 3 czy 4 , ale jak to wygląda zapisowo nie mam pojęcia, gdyby była inna pogoda i zdrowie to bym mogła podpytać koleżankę, która właśnie posłała córkę do Bambino.
Z racji naszych dochodów liczyliśmy na państwowe przedszkole lub żłobek...Wiem , że nawet w czerwcu lub wrześniu rodzice załatwiają prywatne.;-)
 
Byliśmy dzis w żłobku/klubie malucha przez około 2 godziny. Moje wnioski : to najlepsze co mogę zrobić dla swojego dziecka. Antek był zachwycony. W zasadzie za mamą się nie oglądał. Z paniami był myć ręce, sisiać. Bawił się z dziećmi , malował , usmiechał . Zjadł z dziećmi śniadanie, malował czapkę Mikołaja. Ogólnie cały czas się cos działo. Nie chciał wracać do domu. Pani po 10 minutach stwierdziła , że w zasadzie mogę już iść . Zostałam jednak i umówiłam się na czwartek. Zostanie wtedy na 4 godziny, podpiszę umowę i na razie raz w tygodniu będzie tam chodził. Od stycznia więcej.
Miło się zaskoczyłam swoim dzieckiem. Dotarło do mnie , że nie jest on już malutki a mama choć jest „AŻ MAMĄ” czasem jest „TYLKO MAMĄ”. Po tych 2 godzinach więcej dowiedziałm się o swoim dziecku niź mogłąbym przypuszczać.
Rozbroił wszystkich wchodząc do Sali , gdy powiedzial „ Witam , tu Antoś” J
 
martolinka to super !!! i dlatego ja tez jak najszybciej chce młodego zapisac do przedszkola. Mam nadzieje ze bedzie chciał chodzić i że bedzie zainteresowany tym wszystkim.
Mam nadzieje ze dogadam sie co do tego przedszkola w rodzinnej wsi D. gdzie nie czeka sie na miejsce w kolejce miesiącami i młody bedzie tam mógł chodzic moze nawet od stycznia. No nie wiem tak tylko marzę. Najwyżej pójdzie od września...... Póki co babcia [bo tam mieszka] ma sie spytac ile się płaci i od kiedy mógłby młody chodzic itp itd. Później my tam zawitamy....
Gorzej z dojazdem w zimę. Autobusy tylko do pewnego miejsca tam jezdza i kawałek trzeba isc przez pole :-D bo to taka wiocha wiecie :rofl2: ale juz nie od jednej osoby słyszałam ze maja tam profesjonalne przedszkolanki, pyszne jedzenie i w ogóle fajnie bo małe grupy. i nawet z miasta ludzie tam też dają dzieciaki swoje.....
 
Słodziak :-)

Super że wszystko poszło gładko, zresztą już to Ci mówiłam :-)



Julka chodzi do świetlicy. I pani ze świetlicy zaczepiła mnie jakiś czas temu, że jej niania moze w każdej chwili zrezygnować i gdzie ja oddaję młodszą. No to opisałam jej co i jak w naszym żłobku, zachwalając oczywiście, bo naprawdę jestem zadowolona.
No i wczoraj do mnie podchodzi i mówi że była ale dwie godziny przepłakałapo tej wizycie. Pytam dlaczego. A ona, że w grupie na dwie Panie tylko trójka dzieci, a te maluchy siedziały sobie w krzesełkach, uwaga, ZA SPOKOJNIE:eek:
No i że znalazła opiekunkę, która ma trójkę swoich dzieci, w tym malucha w wieku jej córki i będzie do niej wozić małą. Tyle, ze opiekunka zapowiedziała że na dwór z dziećmi nie będzie wychodzić bo nie ogarnie, ale jakoś będzie musiała doprowadzać starsze do szkoły. Ale pokombinuje:eek:

Na to jej odpowiedziałam, że mi się chciało za to ryczeć jak Asia odchodziła z najmłodszej grupy i że to były najlepsze Panie pod słońcem, takie od serca.


Zresztą wiecie, widziałam i widzę to na co dzień, jak spacerują na placu zabaw z maluchami, jakie zajęcia mają itd, to one mi odpieluchowały, pomogły ze smokiem. Nie wiem co tej kobiecie nie odpowiadało. Normalnie sugerowała że szprycują czymś dzieci:eek: to lepiej żeby stały i wyły przez 8 godzin?:szok:
 
Mama gdybym miała więcej kasy to młody chodziłby częściej , ale do tego basen , drugie dziecko itp. Wszystko kosztuje. Myślę , ze to dobry start dla dziecka , które od września ma uczestniczyć w przedszkolnym życiu:tak:Może akurat sie załapiecie.

Dziunka dziś były 2 panie i 6 dzieci włącznie z Antkiem. Maluchy trzymały się pań spódnicy , były ciuchutkie i grzeczne. Pani sie śmiała , ze to raczej niespotykany widok , ale są onieśmielone moją obecnością. To bardzo naturalne
 
hehe dobre

a wiecie że ja mam sraszne wyrzuty sumienia, ze Kuba chodzi do przedszkola?? Moż eja glupia jestem ale ja siedze w domu a on w przedszkolu, bez sensu, wraca prawie na noc. ja mialam plan, ze będę go prowadząa na 4 godziny ale niestety jak go zaprowadzę rano, zanim wróce z Michalem to jest godzina 10 a o 12 trzeba by wyjsc żeby Kubę odebrać i ja zwyczajnie nie mam sily, a że teściowa pracuje na przeciw przedszkola i wychodzi o 16 to go ze sobą zabiera i ja nie musze już drugi raz tych 7 kilometrów robić.
Chcialam go nie posylac do przedszkola, zwłaszcza, że i mi jest lżej jak jest w domu, bo się z Michasiem bawi no i nie musimy się z rana zrywać i pchac tego wózka 35 kilogramowego ale mąż z teściami mnie zakrzyczeli, ze kwoka jestem i mu krzywdę robię :baffled: no to prowadzam ale potem mam wyrzuty sumienia. Dzisiaj mam nadzieję, ze mają jakąs imprezkę. Miały być zdjęcia z Mikolajem ale nie jestem dokładnie pewna kiedy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry