reklama

Co robicie dzis na obiad...

Szymek pewnie by pyał gdzie mięsko przy tym bakłażanie.

a my dziś mieliśmy rybki:obowiązkowo dla Szymka pstrąg, a dla odmiany sandacz i lin do tego moja sałatka letnia ( pomidory, słodka cebula, ogórki i koniecznie mięta no i oliwa z oliwek).
 
reklama
a u nas z wczorajszego grilla została mi pieczona szynka więc zrobiłam ją w sosie pieczeniowym a dla Szymka kotlecik z kurczaka zrobię do tego ziemniaczki mizeria dla malca a my małosolne ale bardziej już niestety ukiszone.
 
mmm na takie leczo to bym miała ochotę...:sorry::-) jak wróce z Krakowa to koniecznie muszę zakupic cukinie, kabaczka i upichcic leczo takie własnie:tak:

u nas dziś zupa jarzynowa, a dla mnie gołabek jeszcze od wczoraj:-) ja w ogóle to chyba wielorybem zostane w tej ciązy, bo ciągle jem i apetyt mam nieziemski, bo jak tylko zgłodnieje to zaraz mdłosci się nasilają, no więc jem bo wtedy lepiej się czuje:-D i tak w pracy zjadam pewnie 3 sniadanie + jedno w domu, do tego jakies owoce itp, potem w domu obiad, podwieczorek i kolacja obowiązkowo, czasem nawet dwie:zawstydzona/y: dobrze, że duzych porcji zjadac nie moge to nie wychodzi tego az tak duzo:sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry