reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Dunia już uciekam:tak: Ale to wszystko przez Was,ze ja tutaj jeszcze siedzę.Miałam dzisiaj kłaść sie razem z Fabianem...I przez Was nie wyszło:wściekła/y:;-):-p A w ogóle to Fabian ostatnio strasznie nie spokojnie śpi...całą noc się przewala i popłakuje i to już tak parę nocy...No nic uciekam.Dobranocka:*:*:*
 
Dziewczynki siadłam do kompa dopiero, bo mój męzulek okupywał go przez cały wieczor:eek: Ale spac mi sie chce niemilosiernie, wiec tak tylko szybciutko przejrzalam watek i zmykam spac.

Paola witaj ponownie po baaardzo dlugiej przerwie. Mam nadzieje, ze teraz czesciej bedziesz do nas zagladac:tak: I na Wasze fotki czekamy oczywiscie z nieceirpliwoscia;-)
Agusiu witaj. I rowniez mamy nadzieje, ze zagoscisz u nas na dluzej:tak:

Co do tesknoty za mezem to niestety u nas jakos tak sie smutno zrobilo. Bo sie ostatnio z mezem caly czas mijamy, on wieczorem przy kompie, a ja ogladam TV lub odwrotnie, nie rozmawiamy ze soba, czesto sie sprzeczamy, zyjemy jakby nie ze soba ale obok siebie:-( Smutne to, bo mlode malzenstwo nie powinno tak zyc. Takze Aniu zazdroszcze i podziwiam, ze laczy Was takie piekne i silne uczucie, u nas niestety chyba powoli ono wygasa o ile juz nie wygaslo:-(

No nic dziewczynki zmykam pod prysznic i do lozeczka, bo pewnie nocka znow kiepsa mnie czeka:eek: DOBRANOC KOCHANE;-)
 
Witam,
przeszłyście same siebie, normalnie chyba ze 2h was nadrabiam...
I normalnie to mam nadzieję, że nie wywali mi że za długi post, czy coś.


Miszkamy z teściami bo na razie nie stać Nas aby cos wynająć.
Ale dziewczynki trzymajcie kciuki bo M. był wczoraj na rozmowę w sprawie innej i lepszej pracy.
Mają się odezwać do przyszłego Piątku:tak:



O ja bym tak mojemu zrobiła ale on i tak bardzo duzo robi przy Oli i nie dałoby to rezultatu zreszta on nie uważa , że ja wypoczywam itp. wie , że też mi czasami ciężko.
No ale od wczoraj już trochę lepiej między Nami.



O mamo! Współczuję. Też bym się poryczała:wściekła/y:



hahah Już wyobrażam sobie Mari jak z Was leje.
Polecam zanieźć tego ptaszka do weta.


No my jak zwykle po 7 wstałyśmy:wściekła/y:
Teraz Młoda rozrabia.
A moja lata w domu w takich bucikach - ciapach z twardą podeszwą bo w skarpetkach się ślizga a non stop chodzi trzymając się ściany.
Nom to tyle na teraz.
:-)

Trzymam kciuki i cieszę się, że między wami się ku lepszemu ruszyło.

Cześć dziewczynki.

Ja dzisiaj zdycham...Mariusz wyjechał,a ja jak na złość się rozchorowałam:-( Wczoraj tak potwornie bolała mnie głowa,że nie mogłam spać.Do tego boli mnie gardło i stawy i mam mega katar...

Fabian wstał o 5:00 na jedzonko i płakał do 7:00:zawstydzona/y: W końcu padł...I spał AŻ do 7:40...Masakra...Ja leżę na łóżku z nadzieją,że zajmie się zabawkami i da mi trochę poleżeć,ale nic z tego.Zabawki mało go obchodzą:sorry: Nauczył się włazić na nasze łóżko i ja leżę,a on sobie włazi i po mnie skacze:eek: To dziecko to jest małpa normalnie...Wczoraj zawiesił się łapkami na umywalce w łazience,podniósł nogi do góry i się buja:szok: Przecież jak on by mi spadł na kafelki...Wszędzie już wlezie ancymon mały.

Teraz ogląda bajkę więc mogę zjeść śniadanie.Ale minęło 5 minut i zaczyna mu się nudzić:sorry: Ja oszaleję...

My ci pomożemy przetrwać. Jesteś dzielna kobieta. Ja bym chyba w jakąś depresje wpadła...

100 latek dla kochanej Patusi


witam sie i ja
ja juz po pracy, kawka zaliczona, Karolinka w kojcu, a mamusia na bb
nastroj do dupy, wczoraj dowiedzialam sie ze zmarla wnuczka znajomej mojej mamy, dziecko mialo 1,5 roczku:-(:-(:-(przyczyna meningokoki:szok::szok::szok:dziecko nigdy nie chorowalo, 2 dni byla wysoka goraczka i oni nie szli do elkarza, bo sami starali sie zbic, a na 3 dzien juz wysypka i dziecko zmarlo, fdyby zareagowali w 1 dniu to moze by dalo rade uratowac, to straszne, nie moglam spac:-(:-(:-(:-(myslalam ciagle dlaczego ci rodczice maja taki krzyz?????

dzis po poludniu jade do swoich rodzicow, wiec weekend spedze w domku:tak::tak::tak::tak:
milego dzionka kochane

To straszne. nigdy nie chciałabym się znaleźć na ich miejscu.

Aj Asiu ja potwierdzam słowa Duni my tez "własnego" 100% własnego mieszkanka sie chyba nigdy nie dorobimy :( przykre to strasznie,ale taka prawda....

A co do ptaszyska to wypusciłam dizisja rano.....otwieram pudełko,bo chciałam zobaczyc czy żyje...a on do góry, ja pokrywke w dół prawie mu łepek zgniotłam....na balkon i poleciał.....KOCHANE MALENSTWO.oby zył długo i szczesliwei:p:-p

Niezły symulant z ptaszka:-D

A ja tak z Wami pisze , Młoda bawi się na podłodze i nagle stoi koło łóżeczka i jęczy.
No to włożyłam ją porobiła tyli , tuli do poduszki i uwaga! usnęła:-D

Brawo.

wiecie co uwielbiam swoja robote, wlasnie zadzwonila sekretarka ze nie mam dzis zajec, ale mam za nie placone:szok::szok::szok:, bo klienci za pozno odwolali, wiec hura wyjedziemy szybciej do domciu, a kaska sama sie zarabia, oby tak czesciej bylo:tak::tak::tak:

Normalnie ci zazdroszczę!

A gdzie jest zapominajka ?

Zapominajka widzę Cię :-D


:-D:-D:-D:-D:-D A to ciekawe:-D:-D:-D:-D

sms od kokusi: "od srody jestem odcieta od swiata, nie mam pradu i niewiadomo ile jeszcze bede bez pradu. Przekaz ode mnie zyczonka wszytskim swietujacym dzieciaczkom i pozdrow dziewczyny z bb, trzymajci kciuki za moje wybawienie"
wiec trzymamy kciuki:tak::tak::tak::tak:
oby szybciej kokusia wrocila do cywilizacji:tak::tak::tak: i do nas:tak::tak::tak::tak:

Biedna kokusia... Może zrobimy forumową zrzutkę na agregat?

Sł←ow mi brakuje do tych imbecyli na poczcie!!!!!!!!!!! cly tydzien siedzxe w domu na krok sie nie ruszam bo zimno na dworze i czekam na przesylke dzis schodze na dol do skrzynki i avizo zostawione w srode!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Znam bo mam to samo...

a zapomniałam Wam wczoraj napisać :-D hahah, jaja jak nic :-D pisałam Wam ostatnio że zamówiliśmy opony zimowe na allegro. Jako że posiadamy jeden samochód zamówiliśmy oczywiście 4 opony. No i wczoraj popołudniu dzwoni kurier że przywiózł opony i czy ktoś może zejść. Mówię mu że nie bo mąż w pracy... To wnosił :-p w końcu otwieram drzwi a tam on taki zajechany mówi "pani chyba chce mnie zabić", ja patrzę a za nim 8 opon stoi :szok::szok::szok: pytam dla kogo tyle opon, a on że dla mnie :szok::szok::szok: ja mówię mu "jak to? przecież zamawialiśmy 4" , a on że jest tylko kurierem i dostarcza to co ma na zleceniu :-D

To teraz wyslij mi 4 i problem z glowy i dla ciebie i dla mnie:-D:-D:-D

Ja też chętnie przyjmę;-). Jak się Cyprysiowa rozmyśli to ja się do komitetu kolejkoweo zapisuję.

Dziewczyny jak zamierzacie wyprawiać dzieciaczkom roczek???

A robicie jakieś jedzonko czy tak tylko na słodko???

Ja wyprawiam dla ok 12 osób. Najpierw obiad w restauracji, a potem ciasto i kawusia w domu. Obiadowo bym gości nie pomieściła i dlatego tak. Kolacji nie przewiduję.

Witam serdecznie:-)
Jestem całkiem nowa, założyłam konto wczoraj,ale temat "Grudniowe mamusie 2008" zobaczyłam dopiero dziś i bądź co bądź taką mamuśką jestem, bo Lenusia urodziła się 1 grudnia 2008 o 14.30. Witam wszystkie Mamy i z chęcią podpinam się do tamatu:-)

Witaj i napisz coś o sobie:tak:

Witam się tak po cichu i nieśmiało:zawstydzona/y:

Czy pamiętacie mnie jeszcze:sorry::sorry::sorry:

Dawno się nie odzywałam......co jedynie podczytywałam na bierząco, ale weny było brak i za każdym razem jak już się zbierałam i siadałam do kompa to rezygnowałam:confused2:

U mnie raz lepiej, raz gorzej, najważniejsze, że Mała zdrowo się chowa-waży już ponad 13 kg i raczkuję od paru dni z prędkoscią światła:tak:

Postaram się udzielać i być z Wami częściej:sorry:

Buziaczki...

Normalnie za nieobecność to jakieś klapsy;-) powinny być.

Nie wiem czy mogę się tak wtrącić,ale widzę, że pasuję bardzo do Waszej rozmowy. Ja w sumie zajmuję się Lenką właściwie sama,bo od 4 kwietnia do 30 czerwca maż był w Ire (przylatywał co miesiąc), a teraz pracuje w innym mieście (300km od nas) i plan był taki, że widzimy się co weekend. W praktyce wyszło, że raczej co drugi, a ostatnio okazało się, że na ten nie może przyjechać,więc wyszło,że co trzeci . Prace w delegacjach są super:confused2:

Współczuję wam. Ja bym oszalała.



A najśmieszniejsze jest to że dziś przez ten ból nie wypiłam ani jednej filiżanki kawy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:szok::szok::szok: muszę jutro nadrobić:-D:-D:-D:-D

Koniecznie.

Ja miałam dzisiaj jakiś nienormalny dzień. oprócz kiepskiego samopoczucia nic mi się nie udało.
Iggy od samego rana był tak marudny, że ledwo dychałam. A ok 11 się zadławił i nie mógł oddechu złapać. Serce mi stanęło a strach to mnie sparaliżował normalnie. Dobrze, że jakoś odruchowo zareagowałam. Pół dnia płakałam potem ze strachu.

A co do rat to ja mam we frankach szwajcarskich i nie żałuję.

Idę czytać ine działy. A tu mówię dobranoc.
Zostawię zapalone światło dla Reni gdyby wpadła;-)
 
No to ja się przywitam pierwsza ;-) widzę, że dziś reni mnie nie ubiegła ;-):shocked2::shocked2::-p:-D:-D

Soooo boooo taaaaaaaaaaaaaaaaa :tak::tak::-):-) kocham ten dzień :-p:-D:-D

Witam nową grudnióweczkę, pisz często i dużo ;-):tak::-p:-D:-D musimy Cię poznać "dogłębnie" :confused2::cool2::-D:-D

Idę poczytać co wczoraj naskrobałyście :tak: a troszku tego jest, widzę, see you :-D:-D
 
reklama
Witam weekendowo:-)

100lat dla dziś świętujących!

Mamy pierwszą zarwaną noc :szok:, masakra Tomek miał przerwę od 22:50 do 00:19 i zwalił w nocy trzy miny:szok:. Po tych antybiotykach ma straśne problemy z brzuniem:-(.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry