A my jeszcze się nie zastanawialiśmy nad imieniem. Dla chłopca to mi się podoba Sebastian albo Kamil, a dla dziewczynki to nie wiem sama. W pierwszej ciąży jeśli byłaby dziewczynka to miała być Ewa, po mojej mamie. Może tak zostanie. W pierwszej ciąży odkąd tylko wiedzieliśmy, że będzie chłopiec to do brzuszka mówiliśmy Maciuś, a potem jak się urodził to nam się odmieniło i został Przemusiem :-) No i dobrze, bo teraz wszędzie na ulicach pełno małych Maciusiów, a my z takich co nie chcemy imienia które jest w obecnej chwili zbyt popularne.