reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

Ja tez moge rozpłakac sie dosłownie w minute, a w nastepnej chwili smiac sie do rozpuku. I strasznie szybko sie mecze, wczoraj tapetowalismy nasza nowa sypialnie i ja mialam pomagac-ale kiepski byl ze mnie pomocnik bo po kazdych 15 minutach "pracy" szlam odpoczywac na nastepne 15.
_________________________________________________


 
reklama
a jak ja się cieszyłam, że mi nudności przeszły................... no cóż mój żołądek nie akceptuje dzisiaj nawet herbaty..............., a blższych psotkań trzeciego stopnia z kibelkiem to nawet dziś nie liczę.

Kaśka74 - ja też mam takie ukłucia raz w lewem boku a raz okolicach lewego jajnika. jak szybko to przychodzi tak szybko odchodzi, nie mam pojęcia co to jest. denerwujęsię tym, coś mi sięzdaje, że jutro odwiedzę ginkę jak będę u endokrynologa z wynika mi badań
 
kaski ja tez mam takie chwilowe klucie,czasem nawet mocno ale to trwa pare sekund,czasami jak sie przeciagam lub jak kichne i nie wiem co to takiego.
 
Sylwia, rozciaga się macica  iwięzadła, mi lekarz powiedział że to norma, poprzednim razem też tak miałam, jak się przeciągne, przewrócę na bok zbyt gwałtownie, wyprostuję się...

dzidzia robi sobie miejsce ;)
 
no moja dzidzia zaczęła wczoraj szaleć z robieniem sobie miejsca a co do płaczu to też mi nie dużo trzeba ostatnio na reklamie że dziedzi nie mają co jeść i że jakiś mały chłopaszek powiedział że najjbardziej lubi chlebek z masłem i pomidorem zaczęłam zanosić się płaczem :( :( :(
 
a mnie tak bardzo nie rusza ta reklama i już pisze dlaczego:

wiem że uogólniam ale dzieci w mojej szkole często w domu nawet nie maja lodówki, chlebaka, a jedzenie - jak zdobeda
i wiecie, że potrafią wybrzydzać na stołówce (co jeszcze moge zrozumieć - wątróbki tez niez jem nawwt jak będę głodna jak wilk) a nektarynkami rzucają po boisku (najlepiej w siebie)

kolezanka w szkole (normalnej, powiedzmy) obok ma około 100 takich dzieci, to samo - zero szacunku do jedzenia.

nie wiem co sie z tymi dziećmi dzieje

nie pisze by kogoś urazić, ale nie rozumiem tych dzieciaczków, naprawdę po wakacjach wracają do nas wychudzone, wygłodniałe, tydzień pobędą i już jest wszystko OK...
 
wiem że są też takie ananasy kiedyś z rodzicami wróciliśmy z zakupów ze spożywczego zapukała do drzwi 2 dzieci i chieli "na chleb" bo są bardzo głodni moja mam stwierdziła że jak są tacy głodni to da im żarcie dała im świeże bułeczki masło wędlinę i jakiś ser
później wychodziłam wywalić śmieci i całe jedzenie było rozdeptane na schodach :mad:
jednak prezz takich cierpią ci potrzebujący bo przez nich tracimy zaufanie
 
no, jak ja daję coś zbierającym i potem schodze z psem schodami, to widze porozrzucane jedzenie - nie wiem czemu ludzie tak robią.
a kasy nie daję bo zupełnie nie ufam - bardzo złe doświadczenia.
wolę pójść z kimś do skleu i kupić mu co chce (np piwo ;) ) niż dać do ręki kasę.

życie i ta praca pozbawia mnie uczuć - a na pewno naufania.
musze się na tyle spraw uodpornić ;(
 
reklama
Do góry