Moja obecna teściowa tak jak pisałam jest ok, ale powiem Wam jak poprzednia teściowa mnie załatwiła. Mialam wyjechać w delegację na dwa dni. Tatuś Jacka już nami nie mieszkał, była za granicą. Umówiłam się z nią, że przywiozę do niej Jacka, miał wtedy 1.5 roku. Dzwonie przed wyjściem z domu, że będziemy za pół godziny, a Ona do mnie, że zapomniała mi powiedzieć, miała chandrę i pojechała do koleżanki do Opola. No w morde, jeszcze teraz mi gorąco, przypomnę że mieszkam pod Warszawą. Pytam sie to co ja mam zrobić, a ona : no nie wiem, jakoś sobie poradzisz. Fajna nie? Chyba już jej nigdy nie polubie ;D