reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

MAGDALENAB Naprawdę nie wiem, co napisać. Mogę jedynie wspierać Cię wirtualnie. Ja już przestałam wierzyć w wierność facetów.Ostatnio powiedziałam mojemu K. (który o dziwo odwiedził nas i nawet zachowywał się w porządku), że przez jego zachowanie straciłam do niego zaufanie. Niestety, nie potrafię zapomnieć niedomówień, kłamstw i jakoś nie wyobrażam sobie wspólnej przyszłości.

EMCIA Nie zamartwiaj się na zapas. Będzie OK. Czasami tak jakoś jest, że jak bardzo kobiecie zależy, to nie pojawia się upragniona fasolka. Masz śliczną córeczkę, która na pewno doczeka się rodzeństwa :-) Trzymam kciuki &&&&&&&&
 
reklama
Kochane moje, kto by tak czlowieka podbudowal jak nie wy!!!!:tak: Dziekuje bardzo i na pewno bedzie ok, bo jak ma byc?? :blink: Tak bardzo czekamy na ta niunie!!!

Kasia ja mieszkam w Kildare Town, w hrabstwie Kildare to jest na wschodzie Irlandii ok 50 km na zachod od Dublina. Przez jakis czas mieszkalismy w Cork (na poludniu Irlandii). Ale maz pochodzi z Kildare no i tu jest jego rodzinka wiec wrocilismy.:tak:
 
agawa no wlasnie jak tam brzuszek?
magda oj czy oby w twojej glowce nietworza sie czarne scenariusze?bo wyobraznia lubi pisac takie rzeczy.bozee jak ty musisz sie czuc nie wiedzac dokladnie co sie dzieje-tak jest jeszcze gorzej niz prawda..............moze to tylko twoja wyobraznia?kur.....wa mac co z tymi facetami!!!!!!
emcia,aqua trzymam za was kciuki(trzymalam tez za swoje kumpele-siostry,ktore tez sie staraly a dlugo dlugo no i byly w ciazy w jednym czasie-w tym samyn miesiacu)

a ja nie mam czasu-z pracy troszke zmeczona a co bedzie jak dziadki odjada???jakos sobie nie wyobrazam-sprzatanie,gotowanie..................jutro sie przeprowadzamy wiec czasu bede miala mniej
moj braciszek jest w anglii-dostal tam lepsza prace-niestety z nami przeprowadza sie tomka braciszek ktorego nie trawie,malo powiedziane nienawidze!!!zero kontaktu-nawet nie mowimy sobie czesc-nawet kacperkowi nie powie-mieszka z nami a moje dziecko nawet go nie zna:wściekła/y:-ma wracac do polski jakos na swieta-wiecie co bez sensu sie mieszka jak sie kogos nie moze zniesc

a zmieniajac temat-kacper we wtorek do zlobka-jakos do mnie to jeszcze tak nie dociera ale juz na sama mysl sie troszke boje co bedzie
kinga a jak karola?juz sie zaklimatyzowala?
 
Sylwia oby twoje kciuki byly rzeczywiscie takie "szczesliwe"!!!:tak: A dokad sie przeprowadzacie?? Moze blizej nas??

Kasia, ja nic nie wiem!! Przeprowadzacie sie do Irlandii?? Czy tylko wizyta?
 
Emcia, nie nastawiaj się... My działamy od czerwca, ja już wyluzowałam... :tak:Co ma być, to będzie :tak:

Sylwia, Karola ok.Teraz już zostaje chętnie, nawet jak nie ma Wiktorka :tak:
A jak Wasze domowo-małżeńskie sprawy?
 
Emcia ja sie starałam około 2 lat o dzidzię, potem przestałam się starać, a wręcz chwilowo nie planowałam maleństwa.... i się sypnęło u mnie aż dwukrotnie :)

przewrotnośc losu :)
 
EMCIA, KASIA, SYLWIA Zabierzcie nas ze sobą ;-);-);-)

Niedługo wszyscy wyjadą i zostaniemy sami :no:

Moja koleżanka ze studiów mieszkała w Cork. Jaki ten świat mały....;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry