reklama

Jak samopoczucie, mamusiu?

azik Wrocław piękne i ciekawe miasto to fakt, ale życie tutaj + wynajęcie mieszkania to cenowy koszmar.

U nas już przed ciążą małż zaczął pracę w Kaliszu i wraca tylko na weekendy. Naprawdę można się do takiej sytuacji przyzwyczaić i nawet jest fajnie (w sensie inaczej) kiedy małż wraca na weekendy, a nie jest codziennie.
 
reklama
magdus musimy sie spiknac na gadulcu
emcia hehehe ja nadal to samo miasto-moze w przyszlym roku cos do corku..............na razie w ttm samym miejscu-2 osiedla dalej:-D
kinga no przez prawie 3 tyg.bylo w miare-ale jeszcze to nie to...............
 
A u nas atak alergii i to u mnie i Łukaszka. :no: Niestety, na jego skórce znów pojawiły się szostkie zmiany i musimy działać. Niestety, odpadają ryby, kakao, oczywiście czekolada nawet czasami, jakieś farbowane słodycze, cielęcina itp. Krótko mówiąc wycofujemy potencjalne alergeny i leczymy skórkę.
Do tego "inwazja" trójek u Łukaszka. Może potrwać nawet do miesiąca. Najgorsze, że pchają się wszystkie naraz. Czekają mnie potencjalne pobudki w nocy i płakusianie.

AQUA Brzuchol przestał mnie boleć i jakoś zasnęłam.:tak:
 
ANIAN :szok::szok::szok::szok::szok: Nie strasz. U nas trwa już chwilkę, narazie objawia się wybudzaniem co noc w okolicach północy i wrzaskiem. Tylko czekać, aż "życzliwy" znów naśle na mnie policję. :szok:Dzisiaj napił się trochę meliski przed snem, może trochę lepiej będzie nam się spało.
 
Ja na odległość nie mogłabym żyć :tak: ja potrzebuję faceta w domu, przy mnie, przy Karoli, a nie gdzieś daleko, gdzie nie widziałby jej rozwoju, codziennych nowości i tego wszystkiego, co ona potrafi
 
ANIAN :szok::szok::szok::szok::szok: Nie strasz. U nas trwa już chwilkę, narazie objawia się wybudzaniem co noc w okolicach północy i wrzaskiem. Tylko czekać, aż "życzliwy" znów naśle na mnie policję. :szok:Dzisiaj napił się trochę meliski przed snem, może trochę lepiej będzie nam się spało.

wypisz wymaluj moje dziecko od sierpnia...i końca nie widać. A tym razem granulki nie pomagają...ale najlepsze jest to, że Młoda jak ja wyciągnę z łóżeczka i wezmę do siebie (jak już padam na twarz-jedna noc na tydzień) to nawet nie zamiałknie...:sorry2:
 
sa plusy i minusy tego ze maz jest w delegacji moj pracowal w skodzie w czechach ciezko na poczatku sie dostosowacdo pewnych sytuacji do tego ze wszezie sama, i sama niekidy mialam dosc i po 2 latach powiedzilam albo czechy i wtedy zaszlam z malym w ciaze i musial wrocic do domku na lono rodziny ale powiem ze jak jakis czas praciwal poza domem i wracal to przeszladzalo mi np ze zle polozyl szklnke ze wychowuje dziecko w ciagu 2 dni a to co robie w tygodniu jest zle :sorry2:
ale jakbym miala wybierac to wolalabym go miec w domu i dobrze ze jest
 
wypisz wymaluj moje dziecko od sierpnia...i końca nie widać. A tym razem granulki nie pomagają...ale najlepsze jest to, że Młoda jak ja wyciągnę z łóżeczka i wezmę do siebie (jak już padam na twarz-jedna noc na tydzień) to nawet nie zamiałknie...:sorry2:

ANIAN Skąd ja to znam. Przenosiny do łóżka mamusi, to jest to. Przytula się i śpi w najlepsze. A rano mam na głowie podusię, albo misia ze smoczkiem.
 
reklama
Oj, dziewczyny. Nasze dzieci są malutkie i jak ząbkują, to potrzebują naszej obecności...

JA pamiętam, jak mi wyrastały zęby mądrości, to wyłam do księżyca, a one... chcą się przytulić do mamy.

Nie martwcie się, taka sytuacja co najwyżej do zaręczyn... Potem już nie będą chciały do Was przyłazić :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry