rozalka
Lutówkowo-sierpniowa mama
Zmęczona.....Nie dość,że goście byli dziś(a wcześniej sprzątanie chałupy z marudzącym Kubą,który ma katar),to jeszcze pilnowałam 3,5 latki,niezwykle żywej i hałaśliwej.Choć całkiem zabawnie było z dwójką maluchów,dałam radę i stwierdziłam,że fajna taka większa rodzinka.
;-)
;-)
Profilaktycznie dziś dostała duuuużo Cebionu, może to ją uchroni...
no i znów jestem cała w pokrzywce
, ale dzisiaj zaatakowały Bartasa i dostał katar i gardło jeszcze go boli. 
A takie piękne słońce,a ja w domu z chorym Kubą,ja sie załamie......