reklama

Jak się czujesz mamo?

A u mnie przez całą ciążę kiedy już był spory brzuszek było tak,że jak wychodziłam z domu, poprzejściu kilku kroków, brzuch twardniał mi jak kamień ( skurcze Haxleya-Braxtona, czy jakoś tak??) , i drętwiała mi noga:). Prawa. Musiałam sie zatrzymywać. Tak jest do tej pory.
Teraz doszło koszmarne puchnięcie nóg, i od dwóch dni rąk.
Wczoraj ścisnął mnie ze dwa razy brzuch na dole,trzymało przez dłuższą chwilę, ale nie dopatruje sie jeszcze skurczów porodowych, może bąk się chciał przecisnąć :laugh2:
Brzuch mam wysoko, tak jak miałam, czopów żadnych ani widu ani słychu.
 
reklama
Dzidzia uciska na nerwy i stąd te mrowienia. Mi drętwieją co prawda ręce w nocy a nie nogi, ale jest to bardzo upierdliwe, bo muszę wstac i postac w pionie na 10 minut, bo jak się za szybko położę, to odrazu mnie znowu chwyta.
 
patrzcie, ja jak tylko cos zjem to ledwo koncze i juz mnie mdli, ale tylko chwile i nie az tak bardzo. To od kilku dni, do tego spac nie moge, jakos ciężko już, mimo ze brzuch mały całkiem. Do tego pobolewa mnie glowa i mały straaasznie mocno pcha nogi w ebra i w prawy bok ... boooolliiiii :(
a jeszcze tyle czasu.... i pewnie bedzie po terminie...
 
Ja dziś odbyłam podróz do Łodzi w dwie strony...i jeszcze musze się pouczyć...
Jestem trochę juz zmęczona tą ciązą, bo ciężkio mi jakoś...poza tym kaszel mnie taki już dopadł,ze mieśnie brzucha mnie bolą....:-(:tak: znowu mam skurcze łydek, nogi mi puchna, rece tez, a do tego sikam co poł godziny:-D:laugh2: Spac nie moge,brzuch mi w nocy twardnieje....eh:eek::eek: Jeszce dwa tygodnie i chyba wypchnę tego robaczka z mojego brzucha...bo nie wytrzymam...:tak:;-)
 
Ach Mysia23- wszystkie jestesmy teraz takie sAme....mnie po raz pierwszy dzis krzyz boli a termin mam za rowno 2 tygodnie i od poniedzialku za tydzien zaczne pic herbatke z lisci malin...podobno pomaga nam niecierpliwym i oczekujacym spotkania z malenstwem...ja w sumie jestem ostatnio bardzo cierpliwa i az tak bardzo mi sie ciaza nie dluzy ale nie chcialabym przenosic dluzej niz tydzien....
 
ja ostatnio jestem standardowo zamulona po tych lekach na obnizenie cisnienia:baffled: i glowa mnie strasznie boli... i doczekac sie nie moge kiedy Martyna zapragnie w koncu samodzielnosci:cool2:
 
Lil kate, jakie bierzesz leki na obniżenie cisnienia? Ja biorę od 14 tygodnia 3 razy dziennie Dopegyt i w ogóle mnie nie zamula, choc ciśnienie obniża skutecznie.
 
reklama
A nie obniżają Ci za mocno tego ciśnienia? Ja 3 razy dziennie muszę mierzyc, zapisywac i zanoszę lekarzowi na wizyty. Po lekach czuję się dobrze, jak nie wezmę to ciśnienie idzie w górę i wtedy czuję niepokój, umiem doskonale wyczuc, że to z powodu podwyższonego ciśnienia. Lakarz bada mi, czy nie za nisko ciśnienie mi spada, bo wtedy są nieprawidłowe przepływy. Ale u mnie jest wszystko ok.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry