Rozalka ma rację, nie ma szans na zapomnienie, jeśli Szymuś jeszcze ciągnie raz cyca, ale powoli, powoli się przyzwyczaja do coraz mniejszej ilości karmień.
Oli tak naprawdę wcale nie zapomniała

Teraz, kiedy już sporo mówi, wiem, że doskonale pamięta, nieraz podnosi mi bluzkę i mówi:
To dydy, tam mleko Oli pije (pewnie ma na myśli, że piła, ale nie zna jeszcze czasu przeszłego ;-)).
Pytałam ją czy pamięta że piła mleczko, a ona mówi "tak" i pokazuje jak się układała do dydka. Czasem się przytuli do piersi. Ale to wszystko, nie domaga się dyda, nawet nie umie już ciągnąć. Widzę, że okres karmienia to dobre wspomnienia dla mnie i dla niej
