reklama

kolczyki u coreczki - kiedy?

reklama
Asinka, podziwiam, ja prędzej bym padła niż sobie sama cokolwiek przekłuła ;)
Ja w domowych warunkach miałam robione 2( robiła koleżanka), ale nie przetrwały próby czasu.
Na dzień dzisiejszy w jednym uchu 1 w drugim 5 i w nosie ;)
 
Emilce przekułam dwa dni temu, była dzielna, nic nie płakała i jest zadowolona. Chwali się wszystkim wokół. Asi narazie nie zamierzam bo jej uszy bez kolczyków zwracają na siebie uwagę:-) Zresztą ona też z tych ciągących jak jest zmęczona.....poczekamy, aż sama poprosi:tak:
 
Moje pierwsze robiła pielęgniarka, a dwie kolejne sama sobie robiłam, na poprawę humoru ;-) Stwierdziłam, że dopóki nie spróbuję na sobie, nie przekłuję nikomu innemu. Dałam radę i mogę kłuć :-D
 
No moje zdanie jest takie... Zrobie jak Ola zachce kolczyklów... teraz póki co...nie ma opcji... ona je soie bankowo by wyrwała, poza tym nie chce by moja córka wyglądała jak pisanka... ma krótkie włoski więc normalnie malowane jajo by było.. nie nie nie !!!! Jak zacznie gadac i powie "mamo ja chce kolczyki" proszę bardzo ;)))

Ale powiem wam, że 6 miesiecy to stare dzieci !!! Gdzieś w ameryce płd mają zwyczaj taki że dziewczynka praktycznie zaraz po narodzinach MUSI MIEĆ ZROBIONE KOLCZYKI!! masacra jak dla mnie !!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry