• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kolejny maluszek - wątpliwości i radości:)

a ja jestem tak zmęczona moim dzieckiem, niepewną sytuacją w pracy, brakiem własnego mieszkania, że nie planuję drugiego. Nie chcę. W ciąży było super, ale teraz momentami wymiękam. To nie na moje nerwy przechodzić wszystko raz jeszcze z małym dzieckiem i drugim, które też wymaga uwagi

:-Dteż tak mówiłam i proszę! :-) Odpoczęłam, odsapnęłam, zapomniałam, dziecko usamodzielniłam i...zapragnęłam znowu wstawania po nocach, kupek, kaszek i zupek :-)
 
reklama
Maxwell ja inaczej bym to ujęła. Dzięki temu ze młodsze papuguje za starszym, chce za wszelką cenę je dogonic - szybciej się rozwija. Skoro robi to na własne życzenie nie krzywdzi siebie samego. Myślę że to rodzice w takiej sytuacji mają "gorzej" bo muszą bardziej pilnowac malucha. Ja mam młodszego brata o 4 a kolejnego o 6 i każde z nas jest inne i żaden z młodszych nie chciał byc jak ten starszy.
Myślę że to jest o wiele bardziej zlozona sprawa i nie można wszytskiego kłaśc na garb różnicy wieku;-)
 
Maxwell ja inaczej bym to ujęła. Dzięki temu ze młodsze papuguje za starszym, chce za wszelką cenę je dogonic - szybciej się rozwija. Skoro robi to na własne życzenie nie krzywdzi siebie samego. Myślę że to rodzice w takiej sytuacji mają "gorzej" bo muszą bardziej pilnowac malucha. Ja mam młodszego brata o 4 a kolejnego o 6 i każde z nas jest inne i żaden z młodszych nie chciał byc jak ten starszy.
Myślę że to jest o wiele bardziej zlozona sprawa i nie można wszytskiego kłaśc na garb różnicy wieku;-)
W sumie masz rację..nie można tak uogólniać..ale ja i tak się cieszę, że tak się nam udało, że "tylko"dwa lata róznicy - choć i jestem trochę przerażona..ale będzie dobrze;-)
 
maxwell na pewno bedzie dobrze;-) ja zawsze chcialam, zeby miedzy moimi dziecmi bylo dwa lata roznicy i dalej mam nadzieje, ze bedzie niewiele ponad dwa:-D
miedzy mna a moja siostra jest 5 lat i cale zycie sie klocilismy i nigdy sie nie dogadywalysmy a miedzy Nia a bratem jest tylko rok(dokladnie14 msc) i zawsze w zgodzie, zawsze sie dogadali i tak jest do dzisiaj:tak:
wiadomo ze sa rozne przypadki ale zawsze bralam to pod uwage myslac o drugim dziecku, ze im mniejsza roznica tym lepiej sie dogadaja. Ale kto wie...moze to tylko u mojego rodzenstwa tak bylo :)
mnie tylko troche martwi to (na razie jeszcze nie jestem w ciazy ale juz o tym mysle), ze jestem tu sama i ze wszystkim bede musiala sobie sama dawac ale mysle, ze jakos dam rade. Inaczej byloby na pewno w Polsce,babcie pod reka i zawsze by pomogly ale z drugiej strony sie ciesze nawet ze tak jest bo sama sobie wychowam dziecko i nigdy nikt mi nie powie, ze mi dziecka pilnowalam jak ja cos tam robilam (duzo znam takich przypadkow, gdzie wypominaja). Jak sie Kuba urodzil to w sumie niedawno sie dowiedzialam, ze ciocia mojego taty tak strasznie to przezywala, ze po nocach nawet nie spala, jak ja sobie daje rade. Mama byla u mnie ale pierwsze 10 dni tylko a potem maz do prayc, jak z Malym i bylo ok :)
Ale co by bylo przy dwojce to nie wiem ale mimo to Baaardzo chce ;)

dziunka to wylecz sie szybciutko i zycze bobaska
 
Ostatnia edycja:
Ja zawsze chcialam miec dziecko po dziecku . miedzy mna a bratem jest 5,5 roku roznicy, i o ile teraz sie dogadujemy, to dawniej byla tragedia.
zycie troche mi to zweryfikowalo, bo teraz mieszkamy z mezem z dala od jakiejkolwiek rodziny, wiec z lekka mnie przerazila wizja dzieci z taka mala roznica - jak maz robi po 12h to nawet z wozkiem bym nie wyszla z nimi z mojego bloku sama, no masakra :-) tzn tak sie tego obawialam, jak jeszcze bylam w ciazy :-) jak tomi sie pojawil, to po paru miesiacach juz wiedzialam, ze kobieta jak chce to potrafi i poradzila bym sobie :-) no ale wyszlo jeszcze to, ze postanowilam po dziekance ukonczyc studia no i po glebszym zastanowieniu z mezem dajemy sobie jeszcze ok rok, no i jesli wszystko pojdzie wg planu to roznica bedzie 3-3,5 roku :-)
i mam nadzieje,ze bedzie drugi synek :-) chociaz oczywiscie przeciw corce nic nie mam.... ale tak jakos zawsze chcialam :-)
 
Co do płci - ja też nie wyobrażałam sobie żeby po pierwszej córce kolejny był synek. Jak go obsługiwać?!;-):-D ale teraz już chcę:-D a sama żałuję że siostry nie mam, bo braci aż trzech...
 
No cóż... mój suwczek staranek coraz blizej.. Jeszcze tylko jeden ząbek do zrobienia , cytologia i do roboty. Nie stawiamy soebie sztywnej granicy , ale na wiosnę już bym chciała tulic maluszka..
 
Co do płci - ja też nie wyobrażałam sobie żeby po pierwszej córce kolejny był synek. Jak go obsługiwać?!;-):-D ale teraz już chcę:-D a sama żałuję że siostry nie mam, bo braci aż trzech...
Ja bym chciała teraz chłopca..ale dobre pytanie postawiłaś Dziunka:-)..Jak go obsługiwać??heheh:-D:szok:
No cóż... mój suwczek staranek coraz blizej.. Jeszcze tylko jeden ząbek do zrobienia , cytologia i do roboty. Nie stawiamy soebie sztywnej granicy , ale na wiosnę już bym chciała tulic maluszka..
Fajnie dziś Twój suwaczek pokazuje: 1-1-1:-D
Ale trzymam kciuki za pierwszy strzał ze śliczna brameczką, hhihi
 
reklama
MARTA BĘDĘ KIBICOWAĆ:-)

Niech mi tylko mojego wąsacza z szyji wytną i nadżerkę zreperują i też lecę po zielone światło do endo:-Doczywiście pod warunkiem że A będzie ze mną lub ja z nim obojętnie. Bo sama nie dam rady. Ale najgorsze jest to że pewnie znowu będziemy się starać kilka lat:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry