akaata
Olinkowa mama
No schizy mam normalnie...co chwile latam i spraedzam czy z synciem wszystko ok. Gdyby to było w dzien to poł biedy, mogłabym obserowac a tak....ech
A tak w ogóle to jestem wsciekla na to bb, znowu mi nie pokazalo od ostatniego przeczytanego posta i tak czytam ...czytam...i nie mam pojecia o czym piszecie, pozniej doszłam do tego,ze mnie nie cofnelo w tył ...wwwrrr
no bo padnę :-);-)....jest ktoś lepszy ode mnie:-)
a dziękować

...no i do mamy na wych. zazwyczaj trzeba dowozić dziecko, a ja chcę opieki u mnie w domku...no bo przecież H jeszcze taka malusia, a zima idzie, brrrrrr...

do tego jeszcze ksiądz zapomniał nas zapisać na chrzest (a byliśmy u niego pod koniec czerwca), a inny ksiądz chrzestnej kazała płacić " ofiarę" za wystawienie zaświadczenia... no już pomijam fakt, że to nie pracująca studenta, ale upominac się o to
i wierz tu w instytucję Kościoła:-(
chociaż jej zupy są the best, więc nawet nie będę próbowała w tej kwestii z nią konkurować


