reklama

Kwietniówki 2010!!!

Marta trzymaj się ciepło u nas Natalka czasami jak się wystraszy to robi się na chwilę tak jakby odrętwiałą oczy ma jak 5zł i jest okropny wisk nie lubię tego szkoda mi jej okropnie więc wiem co czujesz. Nie denerwuj się Olcia robi ogromne postępy które widać gołym okiem
 
reklama
Maaaartaaaa, czy Ty czytasz co piszesz:
poza tym pani powiedziala ze mimo tego ze tak plakala to byla aktywna w cwiczeniach, ma juz super opanowana kontrole glowy, nie ma juz utrat aktywnosci, w siedzeniu tez duuuuuzo lepiej, coraz dluzej sama potrafi usiedziec, no i na brzuszku tez troche lepiej...
przecież to sa super wieści! Ola się przestarszyła, ale jest lepiej! Dzięki Twojej pracy :-) A będzie jeszcze lepiej! Zoabczysz!
 
Mamusia, ja już przestaje narzekać na swoje @, bo przy Twoim to pikuś:tak:
Marta, może to tylko dzisiaj miała taki dzień, nie wyspała się, lub coś innego... no i wiem co czujesz, ja uderzyłam się wczoraj w tył głowy i mam mega guza... do tego głowa mnie boli przy skręcaniu:baffled:
Kittek,nie zazdroszczę takiego oczekiwania... co do do niejedzenia to pamiętam jak Julcia Elli miała z tym kłopot i przeszło... może i Mi przejdzie :tak:
Aniez, oby wszystko poszło szybko i sprawnie... no i zdrówka dla B:-)

Chyba jednak pokuszę się o Allegro, bo nie chcę salamandrze zawracać głowy jeszcze swoimi fotkami;-)
Dobra, idę spać, bo nie wiem co mnie dzisiaj czeka... wciąż loteria... a wam życzę dobrej i spokojnej:-)
 
Zielona, fajniste te torty Twojej kolezanki. Aparat fotograficzny mnie rozlozyl, wyglada super!

Judysiu, ogromnie sie ciesze razem z Wami! Do przodu babeczki Wy nasze kochane, do przodu!

Mamusiu
, rety to u Ciebie nadal te krwawienia??? Masakra! A moze jakimis tabletkami anty szlo by to wyregulowac?

Kittek, tescik mowisz?;-) Oby bylo po Waszej mysli... czy w jedna czy w druga.
Pozatym - ktoras kwietniowka musi byc pierwsza, nie? ;-);-)

Marta, Olcia idzie do przodu a to najwazniejsze. Widocznie miala dzis gorszy dzien, ale przeciez kazdy z nas je ma, nie?
Trzymajcie sie dzielnie!

Moja Polinka za to stala sie ostatnio strasznie na NIE do obcych. W zeszlym tygodniu bylysmy na bilansie roczniaka, i doradca zdrowotny nawet do niej zblizyc sie nie mogla, o jakimkolwiek dotyku mowy nie bylo.
Nie chciala wziasc od niej zadnych zabawek by pokazac swoje umiejetnosci, tylko patrzyla spod byka.
W sklepie z butkami tez dala popis, i jak babka chciala jej nozke zmierzyc, a potem butki ubrac, to machala i odpychala ja raczkami.

Dzis za to mnie zaskoczyla, bo bylysmy w urzedzie, i babka z obslugi klienta miala dlugi monolog wyjasniajacy, z czego Polka byla przeszczesliwa, i raczyla ja glosnym smiechem. Smiem twierdzic, ze to tylko dlatego , ze byla w bezpiecznej odleglosci i za biurkiem. Gdyby zechciala sie zblizyc, tak kolorowo by juz nie bylo.
 
A ja właśnie wróciłam ze szpitala...
ok 22 Zosia dostała gorączki 39.1 obudziła się z płaczem i się aż trzęsła, na biegu dałam jej ibuprom w syropie i w ciągu 20 min byliśmy na oddziale tak szybko jechałam (ja bo M. piwko sobie wypił na wieczór) Szybko ją lekarz dyżurujący do laryngologa zabrał i się okazało zapalenie ucha, było całe zapchane woskowiną, taką twardą (już kiedyś jej wypadł taki korek z uszka ale nic sie nie działo)
Dostała już o 23 antybiotyk dożylnie, temperatura spadła. Laryngolog powiedział że szybko powinno przejść bo szybciutko zareagowaliśmy, po godzinie od gorączki już antybiotyk dożylnie dostała więc powinno być dobrze. Oby!!! Bo jutro do tego badania scjentograficznego kości trzeba dać narkoze a nie można mieć gorączki, jak nie pójdziemy na to badanie to znowu ruski miesiąc się wszystko przeciągnie, no i w piątek operacja, aby nie trzeba było jej przekładać.
M. został na noc bo mnie nerwy zjadały, brzuch rozbolał i i ogulnie nadaje się tylko do dupy.
Dobranoc.
 
Dzień dobry nowy dniu ;-)
my na nogach od 6:15 ale w końcu sie wyspałam bo młody obudził sie tylko na mleczko :-D jeju tego mi trzeba było.

Matko dziewczyny aleście naskrobały :szok: aż trudno nadrobić :tak:
Judysiu przede wszystkim super że wyniki Zosiaczkowi tak się podniosły! A co do piątku to wszystkie kwietniówki i ich rodziny trzymają kciuki i modlą się za Zosiaczka więc musi być dobrze.
Biedny Zosiaczek z tym zapaleniem ucha…cholerstwo się nie wiedziało kiedy i do kogo przypałętać. Całujemy mocno!!
Kittek oby było po waszej myśli…
Filonka masz rację ja też czekałam ale krótko na szczęście…
mamusiu ja na twoim miejscu ze względu na swoje samopoczucie i luksus chodzenia bez podpaski dawno już bym przestała karmić :tak:

Spadam na inne wątki :-)
 
Aga jakoś szkoda mi zrezygnować z karmienia to takie miłe chwile a pozatym te 7h w pracy jest bardzo kuszące hehe postanowiłam że gdzieś tak do 1,5roku a potem się rozstaniemy z cyckiem
Katik brałam już cerazette i azalie, zastrzyk antykoncepcyjny ale żadnych efektów :( musiałabym brać jakąć złożoną tabletkę żeby pomogło w sobotę idę zrobić morfologię i znowu do lekarza zobaczymy co tym razem wymyśli ...
Judysiu okropne jest to zapalenie ucha my też to niedawno przechodziłyśmy, oby antybiotyk szybciutko pomógł ! &&&
beti a może spróbuj sama coś pokombinować z zaproszeniami ? ja na swój ślub sama robiłam zaproszenia kupiłam fajny papier, ładna trzcionka, jakieś esyfloresy zwinęłam w rulon przewiązałam wstążeczką i wyszło extra wszyscy pytali gdzie zamawiałam ;)
 
Aniez czytam czytam i to byl jedyny pozytyw wczorajszego dnia:)

poza tym Olka sie "rozgadała" tzn nie mowi wyrazow, nie wpada w ciagi sylab ale wydaje duuuuuuuuuuuzo wiecej dzwiekow ze swojej paszczy niz jeszcze 5dni temu. najlepiej jej wychodzi jak sie denerwuje. Pani rehabilitantka mowi ze to super bo widac sie cos toruje w buzce i to tez bedzie mialo pozytywny wplyw na nauke jedzenia. mysle ze w tym pomaga to ze Olka troche stabilniej siedzi, coraz czesciej ja sadzam, nosze pionowo. kiedys mi logopeda powiedziala ze jak dziecko bedzie wlasnie siedzialo to wtedy jezyk inaczej sie uklada, ma inne obciazenie i ma to wplyw na mowe i karmienie. Oby tak bylo. Jutro mamy wizyte u logopedy wiec pewnie sie czegos dowiem. a dzis znowu rehabilitacja...mam nadzieje ze Ola bedzie cwiczyla tak jak wczoraj i obedzie sie bez wiekszego placzu...

Ola znowu obudzila sie o 5...a ja znowu przeziebiona...kurka z 5 lat nie chorowalam a to juz druga taka akcja w ciagu miesiaca..pewnie odpornosc przez stres mi spadla... no nic, zapodam sobie theraflu oby pomoglo...

dodam jeszcze ze od wczoraj Ola pije z kubka treningowego Lovi:) wczesniej nie chciala niczego o podobnym ksztalcie, nawet niekapkow z miekkim ustnikiem wlozyc do buzi, od razu zaciskala usta, a teraz ladnie pije:) daj boze zeby ty byl kolejny krok do nauki jedzenia...w sumie to nie jest jakas super umiejetnosc, ale ucieszylo mnie to wczoraj:)

uciekam bo Oli juz maruda sie wlacza....

Judysiu mam nadzieje zegoraczki nie bedzie dzisiaj i badanie sie uda!

a i dzieki dziewczyny ze macie mnie za dzielna mame, duzo mi do niej brakuje, czesto mnie dolki i czarne mysli lapia ale dzieki Wam mam wiecej sily:)
 
reklama
judysiu będziemy wszystkie 3mać jutro o 9 kciuki za was!! wierzę, że wszystko będzie dobrze... mam nadzieję, że Zosiaczkowi szybko się polepszy po antybiotyku!

kittek no tydzień to jeszcze nie wiele ;-) więc nie ma co się martwić. No ale liczymy na info. no i jednak nie zdążyłam o siebie zadbać... dzisiaj jestem dętka

aniam no to widzę, że Twój małż tak jak mój boi się latać :-)

ella mam nadzieję, że nocka przebiegła spokojnie.

marta no kurcze aniez Ci dobrze napisała... Ty masz powody do radości, a ciągle się zamartwiasz! Laska głowa do góry i ciesz się z postępów swojej wspaniałej córy!!

Katik - dzieci mają takie fazy co jakiś czas, że reagują negatywnie na obcych.


Dziewczyny ja normalnie umieram... co z tego, że nie mam temperatury... mam wrażenie jakby wielki glutowy czołg siedział mi w zatokach i co tylko zaczynam oddychać to wystrzeliwuje salwę glutów z powrotem do moich dziurek w nosie... no i kasłać zaczęłam... łykam Aspirin C, Flegaminę, ACC Max, i jakiś psikacz do nosa na zatoki na X :eek: buuuuu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry