Aniam też się cieszę, ze może wreszcie uda się z tym coś zrobić. Dziś na pytanie pani logopedy, czy ma jakieś zwierzątko w domu powiedziała, że ma "rekina do gryzienia" (to ten gryzak, który dostała w zastępstwie).
Ewa u niej też paluchy idą, jak się wstydzi w towarzystwie. Dotąd słyszałam tylko, ze samo jej to przejdzie, żeby się nie martwić, ale jakoś nie przechodzi. I po tej rozmowie z psychologiem wiem, że to jest tak, że ona wie, że nie wolno a z drugiej strony czuje, że musi i jest rozdarta, więc mamy jej nie wpędzać z tego powodu w poczucie winy tylko zastępować czymś innym, związanym z buzią. A ze sprzątaniem nie zazdroszczę.
U logopedy super - zamianki liter jak najbardziej typowe w jeszcze tym wieku, jeśli za rok tak będzie, to wtedy jakieś ćwiczenia. I usłyszałam, że Mania ma bardzo duży zasób słów. Miło :-) Ale koniecznie mamy iść do ortodonty (co nie jest łatwe z 3latkiem, bo większość nie chce takich małych w ogóle przyjąć, oczywiście chodzi mi o NFZ)
Też czekam na wieści od Judysi i siedzę jak na szpilkach...
Agnieszka, życzę chwili spokoju ;-)
Ewa u niej też paluchy idą, jak się wstydzi w towarzystwie. Dotąd słyszałam tylko, ze samo jej to przejdzie, żeby się nie martwić, ale jakoś nie przechodzi. I po tej rozmowie z psychologiem wiem, że to jest tak, że ona wie, że nie wolno a z drugiej strony czuje, że musi i jest rozdarta, więc mamy jej nie wpędzać z tego powodu w poczucie winy tylko zastępować czymś innym, związanym z buzią. A ze sprzątaniem nie zazdroszczę.
U logopedy super - zamianki liter jak najbardziej typowe w jeszcze tym wieku, jeśli za rok tak będzie, to wtedy jakieś ćwiczenia. I usłyszałam, że Mania ma bardzo duży zasób słów. Miło :-) Ale koniecznie mamy iść do ortodonty (co nie jest łatwe z 3latkiem, bo większość nie chce takich małych w ogóle przyjąć, oczywiście chodzi mi o NFZ)
Też czekam na wieści od Judysi i siedzę jak na szpilkach...
Agnieszka, życzę chwili spokoju ;-)


