reklama

Kwietniówki 2010!!!

Aniam też się cieszę, ze może wreszcie uda się z tym coś zrobić. Dziś na pytanie pani logopedy, czy ma jakieś zwierzątko w domu powiedziała, że ma "rekina do gryzienia" (to ten gryzak, który dostała w zastępstwie).

Ewa u niej też paluchy idą, jak się wstydzi w towarzystwie. Dotąd słyszałam tylko, ze samo jej to przejdzie, żeby się nie martwić, ale jakoś nie przechodzi. I po tej rozmowie z psychologiem wiem, że to jest tak, że ona wie, że nie wolno a z drugiej strony czuje, że musi i jest rozdarta, więc mamy jej nie wpędzać z tego powodu w poczucie winy tylko zastępować czymś innym, związanym z buzią. A ze sprzątaniem nie zazdroszczę.

U logopedy super - zamianki liter jak najbardziej typowe w jeszcze tym wieku, jeśli za rok tak będzie, to wtedy jakieś ćwiczenia. I usłyszałam, że Mania ma bardzo duży zasób słów. Miło :-) Ale koniecznie mamy iść do ortodonty (co nie jest łatwe z 3latkiem, bo większość nie chce takich małych w ogóle przyjąć, oczywiście chodzi mi o NFZ)

Też czekam na wieści od Judysi i siedzę jak na szpilkach...

Agnieszka, życzę chwili spokoju ;-)
 
reklama
Ulanka to super ze psycholog pomgol:) ja z Olka mam wizyte wyznaczona na 11lipca...pewnie do tego czasu szybciej wybiore sie prywatnie...tylko mi nikt nie mowil czy na 1 wizyte mam przyjsc sama czy z mala...jak bede rejestrowala sie prywatnie to zapytam.
Kamisiu-super ze juz niedlugo przeprowadzicie sie do nowego M. zazdroszcze:)

co do wynikow Zosi to straaaaaaaaaaaaaaaaasznie sie cieszymy:) i nadal czekamy na kolejne dobre wiesci..

my juz po olsztynie...
Wrocilysmy cale i zdrowe. Pogoda troche lepsza niz w Ilawie ale i tak rewelacji nie bylo. no grunt ze jakos sama dalam rade. Ale co sie z rana wkurzylam delikatnie mowiac to szok...odkad jest u nas remont dworca, zawsze idac do pociagu z wozkiem szlam od tylu, przechodzilam pod niby szlabanem bezposrednio na peron. a dzis taka dupa...otoz budowlancy zagrodzili wejscie. no szlag mnie malo nie trafil. musialam sie cofnac, prosic kogos zeby mi pomogl zaniesc wozek na peron. a schodkow tam nie malo. normalnie malo mi para z uszu nie poszla taka wsciekla bylam. ale tak tego nie zostawie:) napisze skarge do kierownika budowy, do PKP Intercity tez juz mail wyslany. jeszcze ja jakos dam sobie rade ale co ma zrobic ktos na wozku? noz sie w kieszeni otwiera...
 
Zaglądam, czy już jakieś wieści od Judysi są..



marta - bez komentarza.. pisz skargę!!:tak:

Moja Lenka właśnie zasnęła, M. na treningu, więc mam chwilę na siebie:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry