Alez sie ucieszylam z posta Aniamowej.
Gardlo mam scisniete, i lzy leca po policzkach. Tak strasznie sie ciesze, ze Zosiaczek coraz zdrowszy!
Zaciszkam kciuki caly dzien dzis, i myslami jestem z Nimi.
.... ale przeziez MUSI byc dobrze, nie?
Kamisia, gratki. Ogromnie sie ciesze razem z Wami. Coz to za frajda remontowac, a potem meblowac i dekorowac wlasne M. Oby wspolne zycie w nowych czterech scianach uslane bylo tylko rozami!
Qbolku- najlepsiejszego Rockandrollowcu nasz!
Kurde godzina zero coraz blizej, a u mnie okna nadal brudne, i pogoda do mycia nie zacheca! Shit!!!!!!!!
Poki co posprzatane w domku, dzis lazienka na tip top, jutro podlogi i odkurzanie, ale to juz stary sie tym zajmie. Ja jutro pieke i gotuje. No i chyba juz jutro udekorujemy domek, a co tam, niech sie Corenka nacieszy widokiem balonikow.
Aaa, no i torcik juz w domu!


