reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ja też sobie pochlipałam

Ewa a dziękuję w imieniu jubilatki. Właśnie od godziny (!!!) zajęta jest wycinaniem foremkami ciastoliny i wałkowaniem - pierwszy dzisiejszy prezent. Tort czeka w lodówce na gości.

Dobrego weekendu, mimo paskudnej pogody!
 
reklama
Jeeeej, poryczałam się znowu jak sobie Zosiaczka owiniętego w ten nasz kocyk wyobraziłam. Niech ją kocyk grzeje i dodaje sił! Ciotki są z Tobą, Zosiu:-*


Agnieszka - gratulujemy Mareczkowi ząbka:tak:

kici - jestem ciekawa co tam Ci fryzjerka na głowie wyczarowała..?


A ja chciałam moje dziecko pochwalić. Zaszalałam wczoraj z M. do 2.00, taki fajny wieczór sobie zrobiliśmy:zawstydzona/y::-) No i 6.10 a tu pobudka, córcia na dobre wstała. Ubrałam, nakarmiłam Lenkę, włączyłam bajkę w tv, przytargałam wszystkie zabawki i co..? Moje dziecko się przepięknie samo bawiło:szok: Tak wyrozumiała dla nas była chyba pierwszy raz:-D Z przerwami na pampersa i kaszkę pobawiła się pięknie do 9.00, po czy położyłam ją spać i spędziliśmy leniwe przedpołudnie aż do 11.00 w łóżku:-)
Teraz Lenek znowu lula, a ja obiadek czaruję i mieszkanie do porządku doprowadzam.
Miłego weekendu Wam życzę!!
 
po poscie o Zosi zawinietej w kocyk i ja sie poryczalam...Nasza dzielna kochana Zosienka!


u nas wszystko ok, Bartek jednak w nocy ma przyjechac, ciekawe na jak dlugo...musze w poniedzialek do gastrologa zadzwonic bo mala tak meczyl w nocy bol brzuszka ze az mi serce pekalo...plakala niemilosiernie, napinala brzuszek,prutala i plakala jednoczesnie. Moja bidulka najkochansza...
 
ulanka - sto lat dla Mani!! Nie doczytałam wcześniej, że dziś świętuje:zawstydzona/y:

annaoj kce - oby humor Ci się błyskawicznie poprawił!!


Myślę cały dzień, jak się ma nasza dzielna Zosia? Czy się już wybudziła? Mam nadzieję, że po tej operacji dają jej jakieś leki, aby bólu nie czuła.. Judysiu daj znać, jak znajdziesz chwilkę.



My sobie popołudniowy spacer po rynku zrobiliśmy i drobne zakupy w L.eclerc. Lenka trochę przy kasie marudziła, a że ludzi nie było to ją kasjerka na kolana wzięła i uczyła cycać;-) Małej się bardzo podobało:tak: Mam nadzieję, że kasjerką w markecie jednak nie będzie chciała zostać:-D

Pamiętam, jak mój mały kuzyn chciał zostać parkingowym, napisał to w odpowiedzi na zadanie domowe. Uzasadnił tym, że pan parkingowy ma super pracę, siedzi sobie w budce, ciepło tam ma ogląda i wszystkie mecze:-D
 
Nasza mała kochana Zosia ma już to za sobą. Bardzoooooo się cieszę. I jestem wzruszona, że była otulona kocykiem od nas.

Ulanka to super ze psycholog pomgol:) ja z Olka mam wizyte wyznaczona na 11lipca...pewnie do tego czasu szybciej wybiore sie prywatnie...tylko mi nikt nie mowil czy na 1 wizyte mam przyjsc sama czy z mala...jak bede rejestrowala sie prywatnie to zapytam.
Kamisiu-super ze juz niedlugo przeprowadzicie sie do nowego M. zazdroszcze:)

co do wynikow Zosi to straaaaaaaaaaaaaaaaasznie sie cieszymy:) i nadal czekamy na kolejne dobre wiesci..

my juz po olsztynie...
Wrocilysmy cale i zdrowe. Pogoda troche lepsza niz w Ilawie ale i tak rewelacji nie bylo. no grunt ze jakos sama dalam rade. Ale co sie z rana wkurzylam delikatnie mowiac to szok...odkad jest u nas remont dworca, zawsze idac do pociagu z wozkiem szlam od tylu, przechodzilam pod niby szlabanem bezposrednio na peron. a dzis taka dupa...otoz budowlancy zagrodzili wejscie. no szlag mnie malo nie trafil. musialam sie cofnac, prosic kogos zeby mi pomogl zaniesc wozek na peron. a schodkow tam nie malo. normalnie malo mi para z uszu nie poszla taka wsciekla bylam. ale tak tego nie zostawie:) napisze skarge do kierownika budowy, do PKP Intercity tez juz mail wyslany. jeszcze ja jakos dam sobie rade ale co ma zrobic ktos na wozku? noz sie w kieszeni otwiera...
Marta dobrze, że nie odpuściłaś i napisała pismo tam gdzie trzeba. Podróże pociągami nie należą do najprzyjemniejszych. Też się zastanawiałam jak mają podróżować ludzie na wózkach, wszędzie bariery architektoniczne, ludzka znieczulica.
A właśnie Zielona a jak Twoja skarga na PKP. Odpisali coś?

Jeeeej, poryczałam się znowu jak sobie Zosiaczka owiniętego w ten nasz kocyk wyobraziłam. Niech ją kocyk grzeje i dodaje sił! Ciotki są z Tobą, Zosiu:-*


Agnieszka - gratulujemy Mareczkowi ząbka:tak:

kici - jestem ciekawa co tam Ci fryzjerka na głowie wyczarowała..?


A ja chciałam moje dziecko pochwalić. Zaszalałam wczoraj z M. do 2.00, taki fajny wieczór sobie zrobiliśmy:zawstydzona/y::-) No i 6.10 a tu pobudka, córcia na dobre wstała. Ubrałam, nakarmiłam Lenkę, włączyłam bajkę w tv, przytargałam wszystkie zabawki i co..? Moje dziecko się przepięknie samo bawiło:szok: Tak wyrozumiała dla nas była chyba pierwszy raz:-D Z przerwami na pampersa i kaszkę pobawiła się pięknie do 9.00, po czy położyłam ją spać i spędziliśmy leniwe przedpołudnie aż do 11.00 w łóżku:-)
Teraz Lenek znowu lula, a ja obiadek czaruję i mieszkanie do porządku doprowadzam.
Miłego weekendu Wam życzę!!

Elvie wykończysz się późnym chodzeniem spać. Ostatnio też zabalowałam do 1, Alicja wstała w nocy, nie spała godzinę i oczywiście pobudka o 7. Przez to w sklepie miałam zawroty głowy, myślałam, że się przewrócę. Aż jednen facet spytał się czy wszystko ze mną w porządku. Także Elvie uważaj, bo takie późne chodzenie spać nas wykończy.

U nas znów odezwały się zęby, dzisiejsza noc jak z horroru, Ala nie spała 3 godziny. Marudziła, płakała, była tak zmęczona, ale nie mogła zasnąć. Dobrze, że P. miał wolne, więc rano zajął się Alicją, bo chyba nie dała bym rady nic zrobić przy małej. Zresztą z poranku nic nie pamiętam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry