• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

Majce też najlepiej wychodzi NIE i to wtedy, gdy coś jej się nie podoba.:-D Ale dzisiaj zrobiła postęp w nauce z bidonu przez rurkę. Po wielu próbach w końcu jej sie udało. Załapała.
 
reklama
no to brawa dla Milenki u nas narazie do wstawania daleko narazie nauczylismy sie ladnie siedziec:-)z raczkowaniem tez mamy problemy tylko dupka idzie do gory i rzuca ja na prawo i lewo a z raczkami to nie wie co zrobic:no:
 
Gratulacje dla Milenki i Majki :tak:

U Oliwki zauważyliśmy natomiast od jakiegoś czasu, że pomaga przy rozbieraniu bluzek, podnosi rączki do góry. No i chodzi już ładnie przy wszystkich meblach. Wczoraj nabiła sobie pierwszego małego guza, bo źle się złapała swojego łóżeczka, a nasze łóżko już puściła. Nauczyła się też, stojąc i trzymając czegoś jedną reką, schylić po jakąś większą zabawkę (z małą sobie jeszcze nie radzi, bo bardziej trzeba nogi ugiąć).
 
Brawo dla tak bystrych dzieciaczków. Jak pisałąm na wątku o opiece nad dziecmi, my się narazie cofamy. A w trakcie ubierania i rozbierania Majka robi dokłądnie odwrotni niż ja bym sobie tego życzyłą. Kurczy rączke wtedy, gdy ją trzeba wyprostowac i prostuje, gdy trzeba zgjąc. Już taki mały koziołek mi rosnie. Ale też to robi swiadomi, bo powtarza tę czynnośc za każdy razem.
 
Milenka za to jeszcze nie siedzi, tzn nie siada prosto :no: Posadzona na podłodze zgina się do przodu. Siedzi jak ma się czego trzymać. W leżaczku sama potrafi usiąść ale normalnie na podłodze to nie, no chyba że na boku podparta jedna ręką, tak robi coraz częściej :blink: Ale za to raczkuje fajowo, to jej najlepiej wychodzi :tak:
A na tych nóżkach w łóżeczku to nie wiem jak stanęła, nie widziałam tego ale paluszki podobno miała zgięte i nie stała na całych stópkach, więc do chodzenia to jeszcze trochę trzeba, zresztą chwytana pod paszki nie chodzi tylko tańczy Jezioro łabędzie hehee....
 
reklama
Joasiek, Oli też początkowo nie stawała na całych stópkach, najpierw stawała na zewnętrznych krawędziach stóp. A od pierwszego jej podciągnięcia się w łóżeczku do pierwszych kroków wzdłuż łóżka wcale nie minęło zbyt dużo czasu. A więc wcale nie powiedziane że będziesz czekać długo na te pierwsze kroki.

Ewamat, Oli też jeszcze do niedawna się buntowała z tym ubieraniem i rozbieraniem, to normalna cecha każdego dziecka, żadne nie lubi jak im się coś każe robić na siłę (dorosły zresztą też :laugh2:). Oli podnosi te ręce od kilku dni dopiero i to tylko wtedy jak chce się rozbierać, tzn. przed kąpielą. Wie, że bedzie robić coś co lubi i wtedy współpracuje. Jak ją wyrwę z zabawy i chcę bluzkę ściągnąć to też się złości i nie pomoga, tylko się wyrywa. A przed kąpielą Tomek bierze ją do łazienki, wpuszcza wodę do wanienki, a Oliwkę sadza sobie na kolanach lub stawia przy kabinie prysznicowej i rozbiera. A jej bardzo zależy, żeby szybko wskoczyć do wody więc pomaga :-D tak samo pomaga jak ją wyciąga z wanienki i sadza na pralce na rozłożonym ręczniku i ją osusza a potem zawija recznikiem. Tak śmiesznie składa ręce, żeby ją owinąć, bo wie, że jak zostanie owinięta, to Tomek z nią zawsze podchodzi do lustra (to stało się rytuałem), a ona bardzo lubi sie ogladać w lustrze. Po paru minutach robienia min do lustra, Tomek przynosi ja mi do pokoju i ja ją oliwkuję, ubieram w pieluchę i piżamę. Wtedy już nie koniecznie jest szczęśliwa i próbuje mi uciec.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry