• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

reklama
Ech kobitki... naprawdę skaczcie w górę z radości że Wasze dzieciątka nie są z tych beczących bez powodu:tak::crazy:
Czasem już po prostu wysiadam psychicznie :sick:
Nie tyle przy samym usypianiu co tak ogólnie... nigdy nie wiem kiedy się rozbeczy i ile to będzie trwało. Ale NIE BYŁO JESZCZE DNIA BEZ PŁACZU :no: I nie ma ŻADNEJ REGUŁY!!! Czasem beczy rano, czasem w południe, czasem po spaniu, czasem przed, prawie zawsze przy usypianiu, wiem już kiedy to z głodu albo ze zmęczenia, ale są takie płacze że naprawdę nie ma powodu a ta ryczy i zawodzi.... a ja wychodzę z siebie żeby jej pomóc. Tak starsznie mi przykro czasem jak mała płacze... myślę sobie, że może źle jej na tym świecie i z nami? :-(
a tak bym chciała zabrać ją gdzieś dalej, między ludzi, bo ona uwielbia pooglądać sobie świat. Ale nie raz już spieprzałam ze spacerku w parku co sił w nogach, bo ludzie już na mnie spode łba patrzyli... co to za wyrodna matka! Może głodzi dziecko!? Albo coś jeszcze gorszego..? :eek:
Ja i tak jeszcze potrafię najczęściej opanować jakoś w miarę szybko ten jej płacz, ale moja mama która jeździ z nią często na spacery, albo Jacek to już są kompletnie bezradni :no:
 
przy usypianiu to czasem trzeba kilka razy się nad nią schylac i delikatnie ją wkładać, a potem wyjmować jak beczy... i znowu wkładać i wyjmować, wkładać i wyjmować.... ostatnie 2 dni pobijam rekordy pod tym względem :crazy:

Ja mam tak od ponad tygodnia. Mała zasypia koło 22 ale budzi się co jakis czas czasem do 1. Dwa razy juz sie poddałam i spała z nami całą noc. Wtedy skubana się nie budzi.
 
Joasiek,jakis swoj powodzik do placzu moze milenka ma.dzieciaki sa juz takie duze,tyle juz do nich dociera...Ja zauwaylam,ze Kondzio zrobil sie lekliwy.Jak do niego podchodze do lozeczka,to nie moge nagle,bo az podskakuje przerazony:happy2:.Chyba nadmiar wrazen...
 
czasem jak mała płacze... myślę sobie, że może źle jej na tym świecie i z nami? :-(
nawet tak nie mysl
bbrrrrrrrrrr
Milutek juz taki jest ona z tych bardzej płaczacych poprostu a nie ze jeje zle
dzieci musza sie wyzalic co im jest i co przezyły a ona widocznie z tych bardzej rozgadanych dziwuszek;-)
nie wiem co cie poradzic JOASIEK
moja tez czesem robi sensacje ale ona tylko wtedy kiedy cos chce ...
tak bez powodu to ostatnio ale ja to tłumacze ze to zeby:crazy:.
 
reklama
JOASIEK ja Cie doskonale rozumiem, wiesz ze Twoj Milutek ma podobna kolezanke, LAilusie.Wydaje mi sie ze nasze dzieci po prostu potrzebuja wiecej czasu niz inne na oswojenie sie z tym swiatem, reaguja placzem na nowe doswiadczenia a takich maja zapewne wiele, w koncu dopiero sa 4 czy 5 miesiecy z nami...inne tego tak nie odczuwaja, a nasze wlasnie tak....

powiem Ci, ze widze juz pewna poprawe u LAilusi, taka bedzie zapewne i u Milenki!!!
np dzis jechalam metrem, mialam ja w nosidelku i kiedys musialam stac i sie ruszac lub przynajmniej kiwac bo by plakala, dzis przejechalam cala trase siedzac. a Lailusia ogladala sobie z okna przystanki, ciemnosc, raz po raz odwracajac sie w strone metrowych sasiadow....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry