• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

reklama
Nieźle sobie już radzą Wasze panienki, jestem w szoku!!! :szok::tak: Milenka troszkę usiedzi jak ją podciągnę i trzymam za łapki, ale mimo wszystko jeszcze się boję i nie pozwalam jej na to bo wydaje mi się, że jeszcze nie jest gotowa i ma jeszcze za słabe plecki :no:
 
Wiktoria z Oilwka super juz siedza :szok::tak:.I ja nie polecam wczesnego stawiania na nogi.Moj Bartek w wieku rownych 5 miesiecy stal trzymany za jedna reke:szok:.I niestety tak do 1,5 roku nogi mial jakby "na beczce prostowane":no:
 
A propos stawania na nóżki. To jak z Victorkiem ćwiczyłam siadanie łapiąc go za rączki, to od 2 miesięcy potrafił sam wstać do wyprostowanych nóżek, gdzie główka jeszcze mocno się chwiała. W trzecim miesiącu jak już stabilniej trzymał główkę i ładnie siedział trzymany za rączki potrafił leżąc na pleckach chwytany za rączki wstawać zamiast siadać. Taką frajdę mu to sprawiało i śmiał się przy tym:tak: Dopiero jak mu mówiłam siadamy a nie wstajemy to nad sobą panował;-) Pamiętam jak przyszła położna i go sprawdzała i on jej taki myk wykonał - w szoku była, ale bardzo mile zaskoczona:tak: Powiedziała, że silny jest i żebym się nie zdziwiła jak zacznie szybko wstawać:tak: Na razie pozwalam mu na kilka razy w ciągu dnia, ale nie non stop, bo to jeszcze za wcześnie:tak: Za to lubi tuptać w miejscu jak się go trzyma pod paszkami;-)
 
Ja z tym stawianiem wolę byc ostrożna. Mam złe doświadczenia z Pauliną, a poza tym lekarz-rehabilitant mówiła, ze w tym wieku nie wolno stawiac na nózki nawet na chwilę, nawet jak dziecko bardzo chce. No chyba, ze unosi sie cały ciężar dziecka w powietrzu. Ale taki maluch sam swojego ciężaru na nóżkach nie powinien dźwigac.
 
Tak też ostatnio się zastanawiałam kiedy trzeba to zrobić... dla mnie najlepiej byłoby jak najpóźniej, bo przy usypianiu to czasem trzeba kilka razy się nad nią schylac i delikatnie ją wkładać, a potem wyjmować jak beczy... i znowu wkładać i wyjmować, wkładać i wyjmować.... ostatnie 2 dni pobijam rekordy pod tym względem :crazy:
 
Oj Joasiek...:no:.Ja po prostu wkladam Kondzia do lozka,daje smoka i zaraz usypia.Nieraz po kapieli usypia przy piersi i wtedy odkladam go "na spiocha":tak:.
 
reklama
ja mam te same obiekcje co Joasiek, ostatnio tez pobijam w tym rekordy ale ciemna noca juz, zawsze o 00.30, potem o 01.30, 03.30..... na szczescie Laila wtedy nie placze, no ale nie spi, a powinna!!!! moze dzis bedzie lepiej....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry