Passi co do soku jabłkowego w książce "Pierwszy rok z życia dziecka" jest informacja, że sok jabłkowy moze powodować ból brzucha dlatego polecaja winogronowy.
Apropo soków jabłkowych: kupiłam Bobovity nektar bez cukru - jest bardzo lekki jak na nektar i mozna go podawać bez rozcienczania (ja i tak mega rozcienczam bo nie chce, zeby maluch polubił te słodkie g.....wienka), kupiłam też sok Hippa jabłkowy i jest też bez cukru ale dla mnie jest megaaa słodki i tego to już wogóle nierozcienczonego bym nie podała. Ogólnioe moje dziecko mało pije i podałam mu rozcienczony chyba 1:3 (sok:woda) i też zachwytu nie było, phiii
Passi co do rozrzeszania diety malucha, oczywiscie , ze mamy muszą miec swoją głowe i ja takową mam bo nie wszystkich mam dopytuję się o to i owo tak jak Ciebie ;D Twoje przepisy mi się podobają bo widzę w nich dużą inwencję twórczą i ja tak lubię. My narazie na początku rozszerzania bo po marchewce zaczęło nam sie po mleczku ulewac przy odbiciu i wrociły nam problemy z żołądeczkiem tzn. znowu małemu coś podchodziło do gardziołka, odstawiłam marchewkę i jest spokój - czyli mamy wrażliwe jelitka. Zaczęłam od kleiku dodawanego do mleczka, po tygodniu dałam kaszkę ryzową jabłkową żeby zrobić przyjemność niuni ale zachwytu nie było, podejrzewam, ze kleik lepiej smakował. Spodobał mi się Twoj sposób przyzwyczajenia dziecka najpierw do kleiku rożnej gęstości.
Taaak wiem, dzień bez wazeliny to dzień stracony....buhehehhehe