reklama

Mleko, papki i kanapki :)

reklama
A wlasnie - mloda to madra dziewczyna bo za kazdym razem jak ugryzla za duzy kawalek chrupka to go wypluwala i wkladala do buzi znowu i tak w kolko az zrobil sie maly :-D
 
A wlasnie - mloda to madra dziewczyna bo za kazdym razem jak ugryzla za duzy kawalek chrupka to go wypluwala i wkladala do buzi znowu i tak w kolko az zrobil sie maly :-D

co do chrupka kukurydzianego to ja daje od czasu do czasu małemu kupuje te długie taki i sobie lize je.. myślę że to nic złego.... chyba....

Moja dzis wsunela swoje pierwsze dwa chrupki - poszly szybko i gladko - znaczy czas na nie :)
A nie boicie się zaksztuszenia?
 
A czy moja sie zakrztusila? Nie :) Madrze wypluwala co za duze :) Ale najwazniejsze jest aby odroznic zakrztuszenie od dlawienia sie. Skoro odkrztusza to super, prawidlowy objaw, a jesli widac ze sie dusi to juz trzeba interweniowac.
 
A my dzisiaj po raz pierwszy probowalysmy gotowanego ziemniaczka, ale nie poszlo za dobrze bo malej nie smakowalo ;o( nawet bym powiedziala ze ja naciagalo na wymioty. W zamian dostala kaszke i to bylo niammm...
 
Właśnie jak to jest z tymi kaszkami ja zakupiłam bezglutenową misiowy ogródek i w sobote chciałam dać ale jak ją zrobiłam zgodnie z tym co było na ulotce to jakaś gęsta mi się wydawała i bałam się jej podać. Nie wiem czy zaczynałyście najpierw od dodawania kaszki do mleka w mniejszych ilościach a pozniej przyszła pora na taką pdawaną z łyżeczki?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry