reklama

Mleko, papki i kanapki :)

reklama
Nie kupuję w hipermarketach, sklepach, tylko na targowisku u małych rolników. Choć i tak nie wierzę w to że pryskane nie są. Ponoś nawet eko są pryskane :|



A po co chcesz solić? Ja gotuję i nigdy nie solę i mała je. Obierz ziemniaki dla rodziny, dwa odloz do osobnego garnka dla malego bez soli, reszta w innym garnku, posolone dla was. I tak wszystko mozesz robic. Gotujac zupe przed przyprawieniem odlewasz troche do inngeo garnuszka i tyle :)

Dziunka nie napisalam ze chce solic tylko czy mozna? bo np. moja mama za kazdym razem mowi gdy cos malemu sama zrobie zebym poslodzila czy posolila troszke... co mnie zdziwilo wiec z ciekawosci chcialam zapytac.

Klaudzia niby nie powinno się solić i przyprawiać takim małym maluchom. Jednak moja mama 17 lat temu "wychowywała" siostry Synka i ona mi teraz mówi zebym gotowała sama dla małego ale przyprawiała sola i cukrem. Dostała opiernicz itd. ale ja wyciągnęłam starąąąą książkę kucharską, którą malowała jeszcze moja 38 letnia stostra (więc książka jest sędziwa) i tam na wszystkich przepisach dla dzieci piszęzeby doprawiać solą i cukrem. Książka jest niby bardzo mądra bo tam diety, żywienie niemowlaka, dzieci młodszych i starszych, dorosłych itd. Kiedyś się przyprawiało a teraz zabrania. Sama nie będę doprawiać ale mojemu siostrzeńcowi nic nie jest, więc co kraj to obyczaj.

Moja mama tez mi solila i slodzila i zyje dlatego wlasnie chcialam zapytac od jakiego wieku mozna faktycznie przyprawic obiadki.... :)
 
A tak z innej beczki to moja znajoma Angielka.... ma 8 miesiecznego synka i moim zdaniem jest lekko poje....

A wiec lekarka jej powiedziala ze ma sie juz nie przejmowac mieleniem wszystkiego na papki i normalnie dawac malemu to co ona sama sobie robi na obiad....

Przedwczoraj spotkalysmy sie na miescie i poszlysmy cos zjesc... najpierw kupila malemu w sklepie gotowe do zjedzenia grillowane kurczaczki w takich paseczkach w paczce jak po chipsach. (sama chemia) zaraz po tym dala mu zolty ser tez w takich paseczkach na to wszystko w duzych kawalkach dala mu pomaranczke (zjadl cala) bez gryzienia bo nie ma ani jednego zabka jeszcze a w samej "restauracji" dala mu frytki z musztarda!!!!!! znowu zolty ser i do tego na sam koniec dala mu swoja bulke czosnkowa! MASAKRAAAAA :szok::szok::szok::szok: Oczy wychodzily mi z oczodolow.

Nie wspomne ze jej synek ma duza nadwage, wyglada jak 2 letnie dziecko, ledwo co sie turla po podlodze.... normalnie CYRK. A na moja zdziwiona reakcje zareagowala usmiechem i oburzeniem ze przeciez to normalne!!!!!
 
....

Kasia chodzi Ci o słoiczki Rosmanna dla dzieci? Ja nie kupuję, dla mnie firmy to tylko Hipp, Bobovit, Gerber, ewentualnie Bobofrut. Nigdy nie kupuję rzeczy produkcji carefourowskich, rosmanowskich, lidlowskich itp. do jedzenia dla nas, kosmetyków itp. dla małego też nie kupuję chusteczek i innych kosmentyków ani jedzonka.
ja tam kupowalam na poczatku pampersy z biedronki byly ok!, teraz jak maly duzo sika to wole pampersy, a do dzis uzywam "dada" chusteczek i jestem zadowolona
Etna ja kupowalam malemu chrupki kukurydziane i tak na nich pisze ale nie o tej nazwie takich nie spotkalam

.....
bo z tymi flipsami to jest tak samo jak z pampersami, mowisz o pieluchach ogolnie pampersy a chodzi ci np. o inna firme pampersow, a ja na wszystkie chrupki kukurydziane mowie flipsy :-)
A tak z innej beczki to moja znajoma Angielka.... ma 8 miesiecznego synka i moim zdaniem jest lekko poje....

A wiec lekarka jej powiedziala ze ma sie juz nie przejmowac mieleniem wszystkiego na papki i normalnie dawac malemu to co ona sama sobie robi na obiad....

Przedwczoraj spotkalysmy sie na miescie i poszlysmy cos zjesc... najpierw kupila malemu w sklepie gotowe do zjedzenia grillowane kurczaczki w takich paseczkach w paczce jak po chipsach. (sama chemia) zaraz po tym dala mu zolty ser tez w takich paseczkach na to wszystko w duzych kawalkach dala mu pomaranczke (zjadl cala) bez gryzienia bo nie ma ani jednego zabka jeszcze a w samej "restauracji" dala mu frytki z musztarda!!!!!! znowu zolty ser i do tego na sam koniec dala mu swoja bulke czosnkowa! MASAKRAAAAA :szok::szok::szok::szok: Oczy wychodzily mi z oczodolow.

Nie wspomne ze jej synek ma duza nadwage, wyglada jak 2 letnie dziecko, ledwo co sie turla po podlodze.... normalnie CYRK. A na moja zdziwiona reakcje zareagowala usmiechem i oburzeniem ze przeciez to normalne!!!!!
to ja moze nie bede tego komentowac bo szkoda slow.......
 
A ja mam takie pytanko jeszcze.... od jakiego wieku dziecku mozna zaczac przyprawiac np kurczaczka czy solic ziemniaczki przy gotowaniu?
Moj maly od kilku dni wpiernicza 2 sloiczki na obiad i powiem szczerze ze zaczyna to jednak troszke kosztowac no i nie raz moglabym mu sama zrobic gdy gotuje dla siebie obiadek tylko czy takie posolone ziemniaczki mozna dac????
jak powiedziałam na bilansie że sama małemu gotuje to mi powiedziała pielęgniarka żeby uważać na sól , dlatego nie używam soli tylko dodaję łyżeczkę masła ,a że jest ono słone to wystarczająco nadaje smak potrawie :)
 
reklama
klaudia- jak nieraz tu widze w mc donaldzie takie maluszki co ledwo siedza a juz sie frytkami zajadaja to az mi sie wlosy jeza....ale co zrobic....kazdy ma swoj rozum no nie...niektorzy wola isc na latwizne.....
co do solenia czy slodzenia to ja nic nie dodaje, ale troche mozna zwariowac z tymi noramami zywieniowymi....kiedys tylko melko krowie teraz nie, kiedys cukier i sol teraz nie kiedys malo ble traz znowu dobre i tak wymieniac mozna dlugo....ja tam wszystko staram sie na wyczucie....nie doprawiam bo wszedzie pisza, ze takie maluszki maja duzo wiecej kubkow smakowych i co dla nas mdle dla nich ma intensywniejszy smak....to chyba glowny powod...mysle,ze jak mala bedzie juz umiala i mogla jesc to co my to wyedy zaczne jej dawac powoli to samo na obiad co i my oczywiscie starajac sie gotowac zdrowo w miare mzliwosci, ale jakos bnie daje sie zwariowac :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry