reklama

Mysl o porodzie

Dziewuchy!!!!

Lepiej nie masujcie zbyt często brodawek ponieważ podczas masowania wydziela się oksytocyna, która jak wiecie powoduje skurcze macicy...
Jak będziecie masować to wywołacie sobie bardzo silne skurcze, silniejsze niż normalnie.... Są trzy razy gorsze niż normalne...Nie ma co cierpieć!!!
Lekarka mi powiedziała.....
Lepiej poczekać na naturalne skurcze:))
 
reklama
Ibi jakies mieszane uczucie mam co do Ciebie i KOOPA ;-)

Wiecie co ja mialam hartowac piersi w ciazy, ale przez to co juz wyzej napisala Ibi zrezygnowalam jeszcze zanim zaczelam. A potem pytalam ginki i mowila ze jezeli bym poczula jakies skurcze to trzeba przerwac, ale nie zabralam sie bo mnie cycki bolaly i bez tego. Potem gadalam z bratowa i ta mowi ze warto hartowac bo potem jak Ci popekaja brodawki karmisz z krwia a polozne w szpitalu mowia ze wszyscy tak maja...ona masowala i pomoglo jej to bardzo. Teraz to juz pozno na masaz, ale juz bym sobie nie dala nagadac o tych skurczach.
 
widac sprawa indywidualna. hartowac czy nie oto jest pytanie hehhe?
a tak na marginesie...czy Wy wiecie jak te nasze bimbalki beda wygladac po karmieniu??? Kremow i tak za wielu nie mozemy wklepywac ALE czytalam o zamiennych prysznicach- cieplo zimno- a ze dla mnie to tez zbyt bolesne wiec pozostaje mi metoda mokrego biustonosza. podobno skora robi sie duzo jedrniejsza. jakies inne sugestie? czekam niecierpliwie.... bo lepiej dmuchac na zimne- zwlaszcza przy mleczarniach jak moje bleeee
 
Bocianek niekoniecznie każda chce przyspieszać, ja się nie zdecydowałam (boję się, że mnie wyrzucicie z KOOPA hiihih), może zmienię zdanie, jak będzie mi grozilo wywoływanie, póki co czekam cierpliwie, choć przyznam, że kusiło mnie dzisiaj, bo taka cudna data :)
 
A ja juz drugi dzień czuję się tak jakbym okres zaraz miała dostać, dziwne uczucie. Te trzy godziny masowania piersi to opisują w książce "W oczekiwaniu na dziecko". Mam nadzieję ze w pon mój ginekolog wymyśli coś rozsądnego i w końcu się rozsypię:-)
Potzrbuję namiary na kogos z forum aby zawiadomić was o narodzinach:-)
 
o rany...trzy godziny masowania cycków...ja wieczorem sobie masuję po minutce i szybko mi się nudzi...więc daję sobie pokój. jakbym wiedziała że to tak długo powinno się robić to bym w ogóle nie zaczynała:tak:.
a ja wczoraj mimo bólów krocza sobie poseksiłam z mężem /o dziwo ból jak ręką odjął, normalnie chodzę, tylko trochę w podbrzuszu boli/. postanowiłam posprzątać, wykorzystując nieobecnosć mężula /bo by mi nie dał/. sprzątałam cały dom i tylko nabawiłąm się bólu kręgosłupa...ale lipczarnia:eek:. a tak chciałam urodzić 11.11.
 
musze sie przyznac ze przy pauli nic praktycznie nie robilam z piersiam jedunie smarowalam balsamem takim zwyklym albo oliwka i nic mnie nie pekalo jedyne na co cierpialam to zastoje w polaczeniu z goraczka na to najbardziej uwazajcie dziewczyny no i zeby piersi nie przeziebic wiec nie za bardzo je odkrywac jak bedzie zimno bo to podobno zaj... bol ale podobno pomaga po kapieli szorowanie piersi recznikiem trzeba wszystkiego sprobowac
 
reklama
A propos masowania brodawek. Wczoraj bylam u gina i ten polecił mi masować je codziennie pod prysznicem ale maxymalnie 2 minuty, nie dłużej. Poradził też aby "korzystać z męża" jeśli jest w pobliżu. :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry