Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


mieje
Nie wiem jak jej się to udaje, ale już butelek z niebezpiecznymi środkami nie trzymam w zasięgu jej ręki, kiedyś te z "bezpiecznymi" zakrędkami trzymałam. Nie wiem, czy pisałam, ale kiedyś wyszłam na kilkanaście sekund z łazienki (Oli załatwiała się na ubikacji), a jak wróciłam, to zdążyła zejść i trzymała w rękach odkręconą butelkę ze środkiem do czyszczenia przypaleń, wąchając jej zawartość (całe szczęście, że wachała a nie próbowała
).Dla Kuby też raczej nie ma butelek "niedoodkręcenia".Pomaga sobie zębami i wtedy nawet te "bezpieczne "ustępują.Odkręcił pudełeczko z APAPEM,na szczęście wysypał za kanapę.Ojoj, świetnie Oliwka dba o cerę... a może podpatrzyła Sarcię i też chciała się wypaprać??
Kasiad, ponieważ Staś też ładnie potrafi wszystko odkręcić, wyrobiliśmy sobie z Grześkiem nawyk mocnego zakręcania.... Dlatego płynu nie dał rady odkręcić....

Maja dzisiaj też odkreciła buteleczkę zyrtecu. A ma niby zabezpieczenie. Jak to zobaczyłam, to byłam w szoku. Wszystko będę musiała wysoko pochować, bo jak jest ze mną to nie odstępuje mnie na krok. Ale jak jest z babcia to potrafi sie dosć długo bawic sama. I wtedy mama coś robi w kuchni, a ona moze sobie z "Kretami" poharcować. Brr!!!
chyba tylko altacetMój rozrabiaka ma podbite oko,odmawiał założenia kapci u rodziców,nie chciałam awantury i poślizgnoł sie na dywanie(uderzył w poręcz kanapy).Czym to mogę posmarować,tę opuchliznę?
Na szczęście nie w oko,tylko pod![]()



bidul