Kakaw ja bym sobie darowala rosol i salatke warzwna (tak z wlasnego doswiadczenia z cudzoziemcami;-)). Jakbys chciala zaserwowac zupe to chyba radzilabym pomyslec o bardziej solidnych: zurek, moze krupnik albo bardzo nietypowy barszcz czerwony (ten ostatni moze podany tak nieco wigilijnie a wiec z uszkami - wtedy smak innosci jest nieco zlagodzony). Gorzej z daniem glownym bo tu wybor masz wielki. U mnie furrore w 'cudzoziemskiej' czesci rodziny zawsze robil: bigos, kapusta z grzybami, zasmazane krupnioki (cos w rodzaju kaszanki ha ha...), zrazy i kasza (choc moj malzonek za ta ostatnia akurat nie przepada). Takze normalne placki ziemniaczane podane z wedzonym lososiem, kwasna smietana i szczypiorkiem tez zawsze robily furrore:-)No i nasz swojski smalec ze skwareczkami z razowcem i ogorkiem do schlodzonej wodeczki (jak ktos chce sprobowac rowniez narodowego trunku;-)) A z deserowych rzeczy: sernik i krowki!:-):-)
To takich kilka uwag z moich doswiadczen kulinarnych. Napewno wymyslisz cos fajnego i trafisz w smaki:-)