Oliwerku- ..mi towarzyszy podobne uczucie..i jak czytam Sumko Twoją wypowiedz..Wiekszość mówi-to będzie chłopiec..a we mnie(i w meżu tkwi przekonanie, ze mamy juz Klaudysie)..
Oczywiśćie-w głebi ducha słowo- jest mi to zuupełnie obojętne..owszem chciałabym dziewczynkę..ale i chłopca-To moje pierwsz dziecko- nie wiem jak to jest mieć wogóle dziecko..a wqiec co za róznica, czy chłopiec czy dziewczynka..jednak coś takiego jest- ze jak ktoś mówi-to chłopiec- jestem zła(cos tak w środku..jest)..a jakby okazłąo się jednak, ze maja rację- to chłoipiec- to..gdzie moja Klaudyś..- Głupie myslenie..myśli..i niepotrzenie sa. nIe mówiłam o tym nikomu, ale widzę, ze masz podobnie Oliwerek- dlatego dziele się z Wami i ja swoim spostrzezeniem.
Ok- -najwazniejsze by dzidzia była zdrowa

!
Smieję sie do meza- ze jeśli to dziewczynka- to moze bedzie to jedynaczka

- czesto źle się czuję:/..a jeśli to chłopiec- będzie motywacja do drugiego dzidziusia

..bo a nóz będzie Klaudyś

Zanim zaszłam w ciaze-tkwiło we mnie przekonanie, ze ja to będe miala dwóch chłopców..a jak zaszłam w ciaze-zmieniło sie moje intuicyjne myślenie na ten temat

..no, ale moze to ten-"chciec" we mnie się bardziej odzywa..?
Teraz ja rozpisałam sie

- w gruncie rzeczy- OBY BYŁO ZDROWE!
