U nas też ostatnio mały despota wyłazi. Jasiek podejmuje tak kategoryczne decyzje, że czasami aż jestem w szoku, skąd u niego takie zdecydowanie i ton nie znoszący sprzeciwu.
Ostatnio się uśmialiśmy, bo byli u nas znajomi i tatuś pyta synka: "Jasiu, pokażemy cioci, jak się wygłupiamy, jak wychodzisz na tatusia?" (ulubiona zabawa w wspinanie się), a Jaś na to z całą powagą, bez zmrużenia oka, patrząc na gości: "Dzisiaj nie"....