Ola zbiera pieniazki- dostala swoj portfelik, troche grosiakow- kaze je sobie liczyc i mowic, czy juz jej starczy na aparat- chce go sobie kupic ;
Ostatnio pytala sie mnie "Mamusiu, masz dla mnie niespodzianke?" ja na to, ze dzisiaj nie, a Ola :" Mamusiu, dlaczego nie masz pieniazkow? "

- juz sie zorientowala, ze za wszystko trzeba placic
W ogole, powoli zaczynam wymiekac kiedy zadaje mi pytania, a zadaje je non-stop!
Zobaczyla np. puszke na trawie:
Ola- "Mamusiu co tam jest?"
ja- "Puszka"
Ola-"Kto ja tu zostawil, powinien wrzucic do kosza."
Ja-"Tak, smieci wrzuca sie do kosza, te puszke chuligan tu zostawil"
Ola- "Dlaczego chuligan puszke zostawil?"
ja-"Bo jest niegrzeczny"
Ola-"dlaczego jest niegrzeczny?"
ja-"Bo ktos kto rzuca smieci na ziemie jest niegrzeczny i jest chuliganem"
Ola-"dlaczego chuligan jest niegrzeczny?"
ja-"Nie wiem"
Ola- "Dlaczego nie wiesz Mamusiu?"
Ja-"Olu, moze pobawimy sie ze teraz nie zadajemy pytan?"
Ola- "Dlaczego mam nie mowic?"
Ja- "Bo mamusia sie zmeczyla"
Ola-"Dlaczego sie zmeczylas?..."...................I tak w nieskonczonosc, pyta sie o wszystko!!!!!


Nie mam juz sily
