reklama

Postępy naszych pociech

reklama
Moja córka jest zachwycona wrzucaniem księdzu peniądzy na ofiarę. Każdy napotkany pieniądz jest chowany, żeby go zanieść do kościoła.

Właśnie przyniosła mi 70 zł, które wczoraj zarobiłam na korkach i oświadczyła, że są one do kościoła :szok::szok::szok:
 
kelts rewelacyjna modlitwa
KingaP no to nieźle Karola gospodaruje kasą:-):-) z drugiej strony...może wyczuwa że za taką złośnicę jak jej Mama trzeba większe "ofiary" do kościółka nosić:-D
 
Ola zbiera pieniazki- dostala swoj portfelik, troche grosiakow- kaze je sobie liczyc i mowic, czy juz jej starczy na aparat- chce go sobie kupic ;:tak:

Ostatnio pytala sie mnie "Mamusiu, masz dla mnie niespodzianke?" ja na to, ze dzisiaj nie, a Ola :" Mamusiu, dlaczego nie masz pieniazkow? ":-D - juz sie zorientowala, ze za wszystko trzeba placic :-D

W ogole, powoli zaczynam wymiekac kiedy zadaje mi pytania, a zadaje je non-stop!
Zobaczyla np. puszke na trawie:
Ola- "Mamusiu co tam jest?"
ja- "Puszka"
Ola-"Kto ja tu zostawil, powinien wrzucic do kosza."
Ja-"Tak, smieci wrzuca sie do kosza, te puszke chuligan tu zostawil"
Ola- "Dlaczego chuligan puszke zostawil?"
ja-"Bo jest niegrzeczny"
Ola-"dlaczego jest niegrzeczny?"
ja-"Bo ktos kto rzuca smieci na ziemie jest niegrzeczny i jest chuliganem"
Ola-"dlaczego chuligan jest niegrzeczny?"
ja-"Nie wiem"
Ola- "Dlaczego nie wiesz Mamusiu?"
Ja-"Olu, moze pobawimy sie ze teraz nie zadajemy pytan?"
Ola- "Dlaczego mam nie mowic?"
Ja- "Bo mamusia sie zmeczyla"
Ola-"Dlaczego sie zmeczylas?..."...................I tak w nieskonczonosc, pyta sie o wszystko!!!!!:szok::-DNie mam juz sily:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry