Ja wróciłam do pracy miesiąc temu i nie jest źle. Byłoby jeszcze lepiej gdzyby nie gnida który mnie zastępował. Ale ciesze się ze wróciłam, bo jestem wśród ludzi i to tylko 4 godiznki. Wychodze koło 9.30 a na 14.30 jestem juz w domku.... Gorzej będzie w lutym bo wracam na cały etat:-(
nie wiem jak to wytrzymam i co Wojtek na to?! 7 godzin jakoś minie

