szafirek, przykro mi z powodu poronienia

to musi byc ciezkie
dziekuje...no niestety ciezko o tym myslec,a jeszcze gorzej mowic...
szafirek - ja pierwszą ciążę poroniłam w 13 tygodniu, kolejne w 7,9,8,6,7 tygodniach a teraz mam Karolę i choć czasami mi ciężko jak sobie przypomnę to potem patrzę na Karolę i wszelki ból znika.Zabieg miałam tylko za pierwszym razem - mało przyjemne.



ale ci wspolczuje!!masakre przeszlas!jestes bardzo silna kobieta!!podobno 7 jest szczesliwa!u ciebie sie sprawdzilo
SZAFIREK- ciesze sie ,ze moglam byc pomocna-jesli tylko moge to zawsze sluze rada i chetnie pomoge


i ze wsztstkich sil trzymam kciuki za czwartek,zeby na usg okazalo sie to co u mnie-czyli czysto w macicy
dzieki

:-)
...a tu telefon M dzwoni a w telefonie spanikowany głos "jest M, jest może gdzieś w pobliżu?" No to poszłam M obudzić a tu słyszę w słuchawce - "przyjdziesz dzisiaj do pracy?"
hehe niezla historia!mam tylko nadzieje,ze pacjent przezyl...

;-)
Balbinka - mój grzecznie zawsze czekał pod gabinetem - a jak się okazało w 6 tyg że słychać serduszko Karoli a ja go nie zawołałam to miał taki żal do mnie że szok - na kolejne wizyty wchodził ze mną do gabinetu
moj tez koniecznie chcial ze mna wejsc do gab.zeby uslyszec serduszko,niestety zadne z nas go nie uslyszalo :-( ale dobrze,ze byl w tym momencie ze mna...poza tym wiem,ze nastepnym razem tez pojdzie ze mna

i wtedy mam nadzieje,ze bedziemy tez plakac,ale tym razem ze szczescia!
Witam Was kobietki. Podczytuję po cichutku o czym piszecie i również mam nadzieję, że zostanę mamą 2011. Pozdrawiam...test owulacyjny pokazał, że mam dni płodne wiec zaczynam działać;-)))))))))))))))
:-) witamy.tez naleze do nowych straczek,choc w sumie starych,bo nie zalapalam sie na 2010 i stad jestem tutaj
hello!!!!!!!!!!!wpadałam do Was,ale nie wiem na jak długo.z uchem Ali cisza,mam nadzieję,że sie nie odezwie
Gratuluje 2 kreseczek!!!!!!
A ja siedze samiuteńka. mąż napisał mi sms'y bardzo przykre ale ma troche racji. Wczoraj mnie poniosło (wybuchowa jestem)...
Piekne pieski, mi amstaffy się podobają niektóre;-) Pozdrawiam
ja tam?juz pogodzeni??godzenie sie tez jest fajne ;-)
witajcie dziewczyny.
Chcialabym dołączyć do waszego wątku,w przyszłym miesiącu chciałabym rozpocząc staranka,nie ukrywam że mam nadzieje ze uda sie za pierwszym razem i że zostanę mamą styczniową 2011.Juz mam córke która ma 2,6 roku. Życzę wszystkim udanych starań
witam :-)
...ja bylam u kumpeli i wyszlam tak nagle to Jej telefonie ,ze nawet nie zdążylam Wam napisac...ale juz jestem i poczekam na SZAFIRKA.
jejku...ale mi milo sie zrobilo


na swoje usprawiedliwienie musze napisac,ze strasznie duzo skrobiecie i troche mi zajelo nadrobienie zaleglosci

a przeciez musze wiedziec co u was slychac!
...ale jakos pomyslalam ze juz lepiej urodzic w styczniu niz w grudniu,głupie podejscie no ale cóż...
tez na poczatku staran tak sobie myslalam,ze chcialabym w tym czy w tamtym mesiacu urodzic...ale zycie szybko zweryfikowalo moje myslenie...najpierw wychodzily problemy jeden po drugim i z cyklu na cykl wiedzialam,ze bedzie trudno...potem zaczelam brac leki i jak w koncu sie udalo,to niestety nie na dlugo :-( teraz nie mysle o plci,ani o miesiacu porodu,byleby dzidzia byla zdrowa!!tylko tyle i az tyle!!
ja tez mam łoże 160 i nie wyobrażam sobie mniejszego,może nawet kiedyś 180 kupimy

.mąż się śmieje,że musi mnie w łóżku grabiami szukać
my mamy 160 i spimy na jednej polowce wtuleni w siebie i zazwyczaj na mojej stronie...czasami maz sie obraza (w zartach),ze to niesprawiedliwe,ze nie spimy na jego stronie,haha
wrcoilam z pracy,posiedzialam w necie i jestem padnieta

wypadaloby jeszcze obiad na jutro do pracy ugotowac....
poza tym musze napisac,ze nezle z was laseczki!!
zdaje raport dnia,choc pewnie juz niekogo nie ma...ale pozdrawiam was babeczki!!
NIKA- to bylo rok temu,wiec Domis mial 1,5 roku i ja jeszcze widac bylo,ze uda i brzuch takie "ciazowe".zreszta jutro wstawie to same zobaczycie

)) SZAFIREK 83- czekalam na Ciebie,ale nie dam juz rady-wiedz,ze caly czas trzymam kciuki(&&&&&&&&&&) zebys w czwartek po usg byla spokojna,zeby nie byl konieczny zabieg lyzeczkowania i zebys n m-ac mogla rozpoczac na nowo starania.sciskam Cie.. dobranoc dziewczynki moje,laseczki kochane

)) karaluchy i buziak w czulko

)

)
jestes kochana...

bardzo mi milo sie zrobilo,ze o mnie pamietalas...ba!nawet czekalas na mnie!:-) buziaki
spadam wykombinowac jakis szybki obiad...
papa