reklama

Rozwój naszych dzieci

A dziś znowu Oliwka zrobiła coś nowego.Z samego rana jak bawiła sie lalka i pokazywała co lalka ma to powiedziała oko, a póxniej jak tata poprosił ja zeby przyniosłą mu teletubisia -przyniosła,tato powiedział dziekuje Oliweczko a ona odpowiedziała proszę. gdyby nie powiedziałą tego przy męzu to pewnie nikt by mi nie uwierzył. a tak miałam swiadka :-D:-D:-D


 
reklama
niedlugo skonczy sie sezon skokow narciarskich, to Julitka zastapi Malysza:-D: u mojej mamy wymyslila sobie skakanie z kanapy na podloge:rofl2: podkladalam jje materac lub koldre, aby zapewnic miekkie ladowanie i szalala! a jakie pozycje przybierala, to szok! czestp wlasnie sie nachylala do przodu jak skoczkowie narciarscy:-D teraz kontynuuje treningi u na na kanapie:tak:
 
Julitka nie opanowala jeszcze sztuki samodzielnego jedzenia lyzeczka. zawsze niosac ja do buzi, to juz przed samym pyszczkiem przekrecala do gory nogami i zawartosc ladowala wszedzie, tylko nie w buzi. jednak wczoraj P ja karmil i przypadkowo wynalaz sposob na to, zeby niunka sie nie zalewala. po prostu trzymal jej miseczke niemalze pod sama buzia, wtedy droga do pokonania przez lyzeczke od miski do buzi byla znacznie rkotsza i julitka nie zdazala przekrecac lyzeczki. w zwiazku z tym bardzo ladnie zjadala co an niej bylo:tak::-)
 
wiki łądnie sama je łyyżeczka i widelczykiem tylko danie musi by gęste z rzadką zupka ma proelmik jak julitka i skracanie dystansu pomaga
i my mamy już kolejne postępy z mową mała mówi jak coos chce "moje" albo "daj jej" i potrafiła nazwac moją koleżankę po imieniu "asia" i zainspirowana przez koleżankę dałam małej szymkowego laptopa i jak niaciskała literki i lektor mówił np ucho to próbowała po chińsku narazie powtarzac cos zblizonego do tego wyrazu i szukała u lalki ucha i u siebie wiec po szybkim rozwoju fizycznym przyszedł czas na intelekt :)
 
Nasze mieszkanie jest pod kotłownią,a tam pali mój teść. Jak nabiera węgiel to u nas słychać i zawsze mówiłam "słyszysz? dziadzia Józiu jest w kotłowni i hałasuje",a od kilku dni jak coś puknie stuknie głośniej w bloku to Mateusz dotyka uszek i mówi z takim przekonaniem dziadzia.
Jak coś jest nie po jego myśli to przewraca się i mówi"bam!" :-D Jakby to matkę wzruszało:sorry2:
 
wiec po szybkim rozwoju fizycznym przyszedł czas na intelekt :)

braaaawo!!!:-)

Nasze mieszkanie jest pod kotłownią,a tam pali mój teść. Jak nabiera węgiel to u nas słychać i zawsze mówiłam "słyszysz? dziadzia Józiu jest w kotłowni i hałasuje",a od kilku dni jak coś puknie stuknie głośniej w bloku to Mateusz dotyka uszek i mówi z takim przekonaniem dziadzia.

Jak coś jest nie po jego myśli to przewraca się i mówi"bam!" :-D Jakby to matkę wzruszało:sorry2:


chyba NAD kotlownia:sorry2:

u nas jest tak, jak p pali w piecu i slychac rozne dzwieki w rurach, to niunka zawsze staniei : yy (to znaczy ze soc uslyszala) a potem mowi: tata:-)

niezly kombinator!!:-D:-D
 
reklama
Moniu jak już kiedyś pisałam z tym paluszkiem : / hmmmm sama nie wiem co o nim myśleć niby tak stwierdziła specjalistka, ale u Kuby pokazywanie jest od dobrych paru miesięcy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry