reklama

Rozwój naszych dzieci

Chyba najlepiej będzie jak pójde jutro do pediatry i niech mi da skierowanie do logopedy,a może do laryngologa żeby sprawdził to wiązadełko:dry:
tak czy siak idę jutro do przychodni...
 
reklama
Chyba najlepiej będzie jak pójde jutro do pediatry i niech mi da skierowanie do logopedy,a może do laryngologa żeby sprawdził to wiązadełko:dry:
tak czy siak idę jutro do przychodni...

Lepiej idź będziesz spokojniejsza choć wiem że nasze maluszki mają jeszcze czas na "mówienie" więc daj jej troszkę czasu
 
Asiu ale jak Julia mówi????? Szczerze Wam powiem, że aż dziwota bierze, że przez takie coś dzieci mogą mieć problemy z mówieniem. Podejrzewam, że za Naszych czasów nie było takich problemów a jak były to albo w małej ilości lub nie mówiono tak o nich.
 
Ale mi sie chce smiać z mojej Oliwci.Własnie usypia w łóżeczku,i nie mogła wyciągnąć sobie maskotki za szczebelek,ciągła ciągła, i w pewnej chwili sapła i powiedziała
NIE MOGE - pierwszy raz ale z takim przyciskiem,musiała sie chyba bardzo zdenerwować że nie może wyciągnąć pluszaka. :-D:-D:-D:-D:-D:-D

Ale jestem zniej dumna bo powiedziała to bardzo wyraznie i głośno :-D
 
Jula mówi mama, tata, baba, papa, kaka (tzn kotek) tu jeee ( tzn tu jest) bam jak cos spadnie. nasladuje zwierzaki ale jak ja obserwuję to mało mówi po swojemu, albo wkręcam se :rofl2:
aha i nic nie chce po mnie powtarzać

chyba sie wkrecasz:tak:julitka mowi podobnie i uwazam, ze sie i tak rozgadala, bo bylo gorzej. juz mi przeszla chec wizyty u logopedy

w pewnej chwili sapła i powiedziała
NIE MOGE - pierwszy raz ale z takim przyciskiem,musiała sie chyba bardzo zdenerwować że nie może wyciągnąć pluszaka. :-D:-D:-D:-D:-D:-D

jednym slowem potrzeba matka wynalazkow:tak:
 
reklama
i znowu u nas cos nowego :tak:
Oliwka wspinała sie na szafkę,jak to zobaczyłam to mówię jej że tak nioe wolno i zaczynam jej tłumaczyć, a ona patrzy na mnie
i kiwa palcem i mówi nu nu nu :-D:-D:-D:-D śmiesznie to wygladało :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry