Ja mam podobnie jak żelka, wózek chcę dobry jakosciowo i ładny. Tez raz sie przejechałam na badziewnym. Kolejne juz były lepsze. Wtedy też nie mogłam sobie na drogi wózek pozwolić, a zawsze mi sie takie podobały. Teraz mogę wejsć do sklepu i wybrać wózek, który najbardziej mi odpowiada, a modele, które wybrałam maja dosć wysoko zawieszoną gondolke, maja liczne funkcje dodatkowe, super sie podbijaja, po dłuzszym użytkowaniu nie skrzypią, nie chwieją się i wogóle po prostu mi sie podobaja. Po latach cieżkiej pracy wreszcie zarabiam tyle, ze mogę kupić wózek taki, jaki mi sie podoba nie patrząc na cene. Co nie zmienia faktu, że tak jak napisałam bedę polować na uzywany za połowe ceny. Ktoś inny powiedziałby , ze za 2 tys woli nowy zestaw. Ja za 2 wolę uzywany i nie dlatego, ze firmowy. Po prostu marzy mi sie taki wózek.
Np. Stokke jest koszmarnie drogi, jeżdżą nim gwiazdy, a ja bym go nawet za darmo nie chciała. Kwestia tego, co sie komu podoba. Przez 8 lat gnieździlismy sie z 2 dzieci w jednym pokoiku. Też na wiele rzeczy nie było mnie stać i rozumiem, ze dla niektórych cena jest kluczowym kryterium wyboru. Wiem, ze mozna znaleźć duzo tańszy i równie fajny wózek. Jednak myslałam, ze dyskusja dotyczy tego, co kto sobie wybrał dla siebie i swojego malucha. Kwestie ceny pominełabym milczeniem

Jedni jeżdża maluchem, inni mercedesem, a efekt ten sam - każdy zajdzie tam, gdzie zaplanował. Tyle, ze jeden szybciej, drugi wolniej
