• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ZAKUPKI dla mamy i maleństwa :)))

Dlatego ja nie znosze stereotypów, i działają one na mnie jak płachta na byka. Nie każda blondynka jest głupia, a ci co maja inny kolor włosów nie od razu muszą być madrzejsi, oj uzbieralo się tego w naszej kulturze i ciężko przekonać ludzi ze takie opinie są krzywdzące.
 
reklama
Jezyk ja myślę, że to nie są stereotypy ale utarte skróty myślowe. Ja też czasem powiem wieśniara ale po to by za długo kogoś nie opisywać. Kazdy wie o jaki typ osoby chodzi.
 
jezyk - to tak jak do niedawna niepoprawną formą było "pisze" zamiast "jest napisane" a teraz już jest poprawnie. Wiadomo, że język polski ewaluuje i non stop będzie się zmieniał. Co mnie czasem boli. ;)
 
W mojej wsi utarte są określenia SCHÓDKI (zamiast schodki, schody), CHAPCIE (czego nie cierpię, dla mnie jedyna poprawna forma to kapcie), DOKTÓR/DOKTÓRKA (za co...)... I "rdzenni" mieszkańcy nie powiedzą inaczej...

A jak ktoś mnie pyta, czy może coś wziąść, to zawsze odpowiadam, że spokojnie można BRAŚĆ, niestety rzadko dociera...

AZA, o, dokładnie, może nie tyle stereotypy, co skrót myślowy :-D
 
to ja jeszcze nieśmiertelne "pieniążki" dołożę :D
u mnie niektórzy jadą gwarą śląską.... a ja mimo, że ze śląska to nic nie rozumiem :D "kamela dwupuklato" - czyli wielbłąd dwugarbny, tyle nauczyłam się z książek ;)
 
agulqa,
Wybacz, że tak spytam, ale Twój eMek nie ma prawka? A robi?
Pytam, bo kiedyś, za młodu, jak się spotykałam z różnymi facetami, to brak prawa jazdy był dla mnie równoznaczny ze skreśleniem :-D
Taka dziwna byłam i choćby koleś był spoko, to jak nie miał prawka, to nie miał u mnie szans :-D
Z resztą do dziś dzień nie mam w swoim otoczeniu mężczyzny bez prawa jazdy, a jak poznaję, to wyjść z podziwu nie mogę, jak kobieta nie ma, to jeszcze jeszcze, ale jak facet nie ma, to strasznie dla mnie dziwne ;-)

nie ma niestety. zrobil kurs, przed egzaminem zlamal noge. pozniej wyjechal do anglii. jak wrocil to sie przeprowadzil do pozka a ze tam jest super komunikacja to mu nie bylo potrzebne. ja sie dowiedzialam dopiero jakies 2 czy 3miechy po tym jak juz razem bylismy ;) jest na etapie umawiania sie na kilka lekcji by isc na egzamin. nie wiem czy lekcje mu przepadly cy nie. jeszcze pare tyg temu sie wkurzalam, teraz mam to gdzies. kupilismy samochod i mam go na wylacznosc. po niego jezdze rzadko, ale czasem zdarza sie ze trzeba. wiesz, najbardziej sie wkurzam tym, ze jak sie go pytam kto mnie na porodowke zawiezie to mi mowi ze cos sie wymysli. a do szpitala jakies 15km... z reszta tlumacze mu ze bede miala brzuch coraz wiekszy i nie bede sie zbyt dobrze czula. od jutra ma urlop. niby ma zaczac zalatwiac, ale mi sie juz dupy nie chce truc. powiedzialam mu ze jak bede sie zle czula to 20km z roboty pieszo bedzie szedl i tyle. jak przejdzie sie dwa razy to poleci ;) aaaa jeszcze oczywiscie problem taki, ze w inie nie ma wordu. najblizej konin i bydgoszcz, wiec dojechac trzeba itp czego tez nie chce sie robic. no i tak sie buja... niestety

Agulqa - moje łóżeczko nie ma szuflady. Te z szufaldami są do przerobiena na zwykłe łóżko a mi zależało by miało jeszcze szczebelki do połowy łóżeczka. Ja mam takie tylko bez misia:
Pino 2w1 Łóżeczko-Tapczanik 70/140 +Barierki B.M. (4369770104) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

dzieki


AZA, ja w ogóle jestem BARDZO wyczulona na poprawną gramatykę, ortografię, wymowę, takie moje zboczenie od lat, i jak ktoś popełnia błędy językowe, to aż mnie TELEPIE! Moje "najulubieńsze" to oczywiście używanie BYNAJMNIEJ zamiennie z PRZYNAJMNIEJ, no masakra, oczy i uszy mi krwawią...
Chociaż mój mąż, jak się poznaliśmy, to walił takie błędy, że nie rozumiałam jego SMSów :szok: I mówił jak chłop ze wsi, a teraz od lat sam wszystkich wkoło poprawia, bo tak go "wytresowałam" :-D

u mne chyba będzie z tym ciezko. oni tu (kujawsko-pomorskie, a szczegolnie male wsie to stosuja ) maja swoja gware, ktora niestety brzmi jak 'stare wiejskie godonie'. no i u Ł w domu i w ogole tu na wsi wiekszosc ludzi tak mowi... niestety z samego sluchania czlowiek zaczyna tak mowic :/ Ł mama pracuje z klientami w Banku od X lat. no i nie przeszkadza im to. duzo spotkalam tu mlodych nawet osob co mowia 'ich gwara' ktora brzmi jak .... no wlasnie, jakby ktos nie znal polskiego ;p
 
reklama
Mój mąż pochodzi z Wielunia i tam spotkałam się z wózykiem i z: pomóż Ci? Pierwszy raz też usłyszałam powiedzonko: ciemno Ci mrugać? Jeśli chodzi o gwary to nigdy nic nie mogłam zrozumieć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry