Nulini
Po prostu szczęśliwa!
nieobecna, Częstochowa niby Śląsk, a nie ma szans, żebym zrozumiała COKOLWIEK z gwary
Z resztą muszę przyznać, że nie przepadam za gwarą śląską, niemiła dla mych uszu :-( U mnie się jeszcze mówi PINIĄŻKI...
agulqa, no właśnie o to mi chodzi, że co wtedy, jak Ty nie będziesz mogła prowadzić... Ja w ciąży z Tosią prawie w ogóle samochodu nie prowadziłam, jakoś mi było niewygodnie i zaniechałam, teraz jeżdżę, ale też nie wiem, jak długo. Ale na styczniu 2011 miałam laskę, która nie miała prawka i jej mąż też nie, to dopiero hardkor! Wszędzie autobusami albo taksówkami, a ja na przykład nie wyobrażam sobie jechać na duże zakupy autobusem i później taszczyć tych siat w rękach... A Ty przyciśnij eMa, bo przyda mu się to prawko, wjeżdżaj mu na psychę właśnie tym, że nie wiadomo, kiedy się akcja zacznie i po nocy nie będzie szukał pomocy
AZA, matko!!! O "wózyku" mówiła mi koleżanka z Łodzi, uwierzyć w to nie mogłam! Natomiast "pomóż ci?" to właśnie jedna z form, której mój mąż używał NAGMINNIE (cała jego rodzina tak mówi) i duży nacisk kładłam, żeby go tego oduczyć...
A która wie, co to ZRYWKA?
Z resztą muszę przyznać, że nie przepadam za gwarą śląską, niemiła dla mych uszu :-( U mnie się jeszcze mówi PINIĄŻKI...agulqa, no właśnie o to mi chodzi, że co wtedy, jak Ty nie będziesz mogła prowadzić... Ja w ciąży z Tosią prawie w ogóle samochodu nie prowadziłam, jakoś mi było niewygodnie i zaniechałam, teraz jeżdżę, ale też nie wiem, jak długo. Ale na styczniu 2011 miałam laskę, która nie miała prawka i jej mąż też nie, to dopiero hardkor! Wszędzie autobusami albo taksówkami, a ja na przykład nie wyobrażam sobie jechać na duże zakupy autobusem i później taszczyć tych siat w rękach... A Ty przyciśnij eMa, bo przyda mu się to prawko, wjeżdżaj mu na psychę właśnie tym, że nie wiadomo, kiedy się akcja zacznie i po nocy nie będzie szukał pomocy

AZA, matko!!! O "wózyku" mówiła mi koleżanka z Łodzi, uwierzyć w to nie mogłam! Natomiast "pomóż ci?" to właśnie jedna z form, której mój mąż używał NAGMINNIE (cała jego rodzina tak mówi) i duży nacisk kładłam, żeby go tego oduczyć...
A która wie, co to ZRYWKA?
