• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
Ida od 29 sierpnia idzie do klubu malucha. Mam nadzieję że będzie jej dobrze. Uhhh.

passi nastaw się pozytywnie...
My mamy problem z chorobami, ale nie jest powiedziane że Ida też będzie chorować - Alicja jest jednym z największych chorowitków w żłobku.
Poza tym, Ala lubi tam chodzić - ma swoje dwie ulubione ciocie, które zna od początku i z nimi jest najbardziej związana. Uczy się tam różnych zabaw, piosenek których ja nie znam. Pod tym względem jestm zadowolona.

A Ida łatwo się przyzwyczaja do innych osób, czy raczej trzyma się twojej spódnicy ? Bo Ala jest na mnie uwieszona, ale jak zaczynała chodzić do żłobka to jeszcze był etap kiedy bardzo ją wszystko interesowało. Potem jak skończyła rok to przestało jej się podobać to, ze ją zostawiam i trochę płakała. A teraz płacze tylko jak ma dłuższą przerwe w chodzeniu.
 
Ida jest raczej otwarta. W Poznaniu miałyśmy ze sobą kontakt i często się spotykałyśmy z dziewczynami i dzieciaczkami a w Warszawie chodziłyśmy do knajpek dla dzieci. Tak więc Ida jest nauczona dzieci i obcych miejsc. W tym klubie była już dwa razy i szybko "poszła w siną dal" nawet się nie oglądając. A co do chorób - no kiedyś się wychorować musi :D tego się nie boję - nabierze odpornosci i już.
 
A co do chorób - no kiedyś się wychorować musi :D tego się nie boję - nabierze odpornosci i już.

wiesz co, jeszcze rok temu też tak mówiłam :)

Mocno wierzę w to, że obecne chorowanie Alicji przyniesie efekt w postaci zdrowia w przedszkolu i szkole :)
ALE - w tej chwili choroby Ali to jest ogromny stres dla mnie i gdyby nie to, że zupełnym przypadkiem trafiłam w pracy w taki projekt, że mogłam często nie brać zwolnienia i pracować wieczorem w domu, a w praktyce równie często nie pracować wcale - to już parę miesięcy temu musiałabym albo zrezygnować z pracy albo zatrudnić nianię.
 
Wątek zamarł ale nie umiem o tym nie napisać bo sie tak podjarałam ze o niczym innym nie moge myśleć. Rozmawiałam z babcią Dorotki o przedszkolach bo młoda własnie idzie od wrzesnia. Takze oni czekali na miejsce rok no i w weekend pogadam z D. zeby Marcelka zapisać teraz, to za rok przed 3 urodzinami sie dostanie :D Mam nadzieje. A jakby cos wyszło szybciej to tym lepiej, w sumie odpieluchowany w dzien i komunikatywny jest.
Dowiedziałam sie tez ze mozna dać dziecko na 4 godz 8-12 rano i wtedy za przedszkole sie nie płaci a ewentualne posiłki i picie finansuje prezydium. Tak czy siak fajnie bo młody nie musi tam byc dłuuugo bo ja nie pracuje wiec do domu moze przychodzic juz na obiady. Młody bedzie wśród dzieci a ja zbytnio nie nadszarpne naszego nie zaduzego budzetu. A i w trakcie zawsze moge poszukac pracy jak przedszkole sie przyjmie i wtedy wydłuzymy juz czas pobytu - oczywiscie płacąc. Niedaleko - własciwie mozna by spacerkiem mam dwa przedszkola.......
 
Ostatnia edycja:
U nas nie wiem jak teraz będzie, Hanka do przedszkola państwowego, Gośka niby do żłobka.. jestem umówiona z pielęgniarką żłobkową na poniedziałek - mam nadzieję, że pójdą nam na rękę i jakoś uda nam się od października puścić Gonię do żłobka,,,
W Wwce nabór do przedszkoli państwowych jest koło marca, najlepiej śledzić stronę urzędu miasta, działa system rekrutacji przez neta, ogłoszenie wyników można przez neta lub osobiście...
W prywatnych różnie, czasami ludzie załatwiają w czerwcu by dziecko od września poszło...
 
Wrocilam wlaśnie z przedszkola...
Nie wiem chyba była już mowa, ze zmienia się oplata za przedszkole - że 5 godzin za darmo a każda zadeklarowana godizna ponad to opłata u nas 2,80 a jak się spóźnię i przyjdę późnej niż zadeklarowąlam to 4,8 kary. Znacznie przez to wzrastaą koszta, bo prawie o 100% ale ok. Wyobraźce sobie, ze każde dziecko dostanie kartę chipową z pinem i ma tę karte odbijac na wejście i wyjście z prrzedszkola co byśmy panstwa przypadkiem nie oszukali! Oczywiście odbijac będą rodzice ale i tak jestem oburzona, jak w fabryce. OCzywiście czytnik jest jeden wiec o 8 rano wyobrażam sobie co się będzie przy nim działo.
Mało tego ponieważ miasto wybuliło kupę kasy na te czytniki we wszystkich przedszkolach to nie starczylo kasy na pomoce i tak do końca tygodnia mam dostarzyć:
ryzę papieru xero
kredki bambino po 12szt - 5 opakowań
plastelinę - 5 opakowań
farby 12 kolorów - 2 opakowania
blok techniczny A4 - 5 szt
blok rysunkowy A4 - 5 szt
blok teczniczny z kolorowymi kartkami - 5 szt
blok rysunkowy z kolorowymi kartkami - 5szt
papier kolorowy - 5 szt
klej roslinny (????) - 5 szt

Do tego pordęczniki (dla 4 latków!) - komlet 5 książke - jedyne 57zł
oraz ubezpiecznie, zajęcia dodatkowe to wiadomo trzeba płacić ale musze placić za rytmikę, która jest w programie i jest obowiązkowa(!) 35zl miesięcznie

czy tylko mi się wydaje, ze ich po*&*&&&&&?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry