Lateralizacja u dziecka - czym jest i jak wpływa na rozwój?
Lateralizacja to jedno z tych pojęć, które często pojawia się przy okazji rozmów o trudnościach dziecka w nauce, koncentracji czy koordynacji ruchowej. Wokół tego tematu narosło jednak wiele uproszczeń i mitów. Warto więc wiedzieć, czym lateralizacja naprawdę jest, jak przebiega jej rozwój i kiedy faktycznie może mieć znaczenie dla funkcjonowania dziecka.
Czym jest lateralizacja i dlaczego się rozwija?
Lateralizacja to proces kształtowania się przewagi jednej strony ciała nad drugą. Dotyczy nie tylko ręki, ale także nogi, oka i ucha. Jest naturalnym elementem dojrzewania układu nerwowego i jednym z warunków osiągania sprawności ruchowej oraz koordynacji.
Za kontrolę prawej strony ciała odpowiada lewa półkula mózgu, a za lewą – prawa półkula. Wynika to ze skrzyżowania dróg nerwowych. Dominacja jednej strony, przy dobrej współpracy obu półkul, sprzyja precyzji ruchów, planowaniu czynności i automatyzacji działań, takich jak pisanie czy rysowanie.
Zarówno praworęczność, jak i leworęczność są wariantami normy rozwojowej i nie stanowią zaburzenia.
Praworęczność, leworęczność i inne typy lateralizacji
Najczęściej spotykaną formą jest dominacja prawostronna, co wiąże się z tym, że większość narzędzi i rozwiązań codziennego użytku projektowana jest z myślą o osobach praworęcznych. Nie oznacza to jednak, że leworęczność jest czymś nieprawidłowym lub mniej korzystnym.
Poza wyraźną dominacją jednej strony wyróżnia się także lateralizację konsekwentną, gdy ta sama strona dominuje w obrębie ręki, nogi, oka i ucha, oraz lateralizację skrzyżowaną, gdy dominacje te występują po różnych stronach ciała, np. prawa ręka i lewe oko. U części dzieci obserwuje się również lateralizację nieustaloną lub zmienną, szczególnie w wieku przedszkolnym.
Same w sobie są to różne sposoby organizacji pracy układu nerwowego, a nie jednostki chorobowe.
reklama
Rozwój lateralizacji u dziecka - etapy
Rozwój lateralizacji to proces, który rozciąga się w czasie i u każdego dziecka może przebiegać trochę inaczej. I to jest zupełnie w porządku. Nie wszystko musi być „ustalone” szybko i równo, bo układ nerwowy dojrzewa etapami.
W pierwszych miesiącach życia niemowlę porusza się dość symetrycznie. Może układać główkę częściej w jedną stronę albo chętniej sięgać jedną rączką, ale na tym etapie nie świadczy to jeszcze o dominacji którejkolwiek strony ciała. Między trzecim a szóstym miesiącem życia ruchy dziecka stają się coraz bardziej skoordynowane i zwykle angażują obie strony w podobnym stopniu.
Po około szóstym miesiącu życia rodzice często zaczynają zauważać, że dziecko częściej sięga po zabawkę jedną ręką. To naturalny moment eksperymentowania z własnym ciałem, a nie „decyzja” na całe życie. W drugim roku życia te preferencje mogą się z kolei osłabić. Maluch intensywnie uczy się chodzić, biegać, wspinać, a te umiejętności wymagają pracy obu stron ciała i dobrej współpracy półkul mózgu.
Po drugim roku życia lateralizacja zwykle zaczyna się ponownie zaznaczać. Dziecko coraz chętniej wybiera jedną rękę do rysowania, jedną nogę do kopania piłki czy jedną stronę ciała do rozpoczynania ruchu. U wielu dzieci wyraźniejsze preferencje można zauważyć około czwartego roku życia, ale nie oznacza to, że u wszystkich powinny one wyglądać tak samo.
Wiek przedszkolny to czas, w którym zmienność i „niezdecydowanie” stron są nadal rozwojowo naturalne. U części dzieci dominacja utrwala się szybciej, u innych wolniej. Ostateczna stabilizacja zwykle następuje stopniowo, w miarę dojrzewania układu nerwowego i zdobywania nowych umiejętności.
Najważniejsze jest to, że sam brak wyraźnej dominacji w wieku przedszkolnym nie musi oznaczać problemu. Dla większości dzieci jest to po prostu etap rozwoju, który z czasem się porządkuje.
Lateralizacja a trudności w nauce czytania i pisania
Wielu rodziców trafia na temat lateralizacji wtedy, gdy dziecko zaczyna mieć trudności w przedszkolu lub w szkole. Pojawiają się pytania o koncentrację, rysowanie, pisanie liter czy tempo nauki czytania. To naturalne, że chcemy znaleźć jedno konkretne wyjaśnienie i jedno konkretne „dlaczego”.
Warto jednak wiedzieć, że trudności w czytaniu i pisaniu rzadko mają jedną, prostą przyczynę. Rozwój dziecka to układ wielu naczyń połączonych: dojrzewanie układu nerwowego, rozwój mowy, uwagi, pamięci, koordynacji, a także doświadczenia emocjonalne i środowiskowe. Lateralizacja jest jednym z elementów tego obrazu, ale nie działa w oderwaniu od reszty.
To oznacza, że sama leworęczność, lateralizacja skrzyżowana czy dłużej utrzymująca się zmienność stron nie przesądzają o tym, że dziecko będzie miało problemy szkolne. Dla wielu dzieci są to po prostu indywidualne cechy rozwoju, które z czasem przestają mieć większe znaczenie.
reklama
Kiedy warto przyjrzeć się sprawie bliżej?
Czasem jednak rodzice mają poczucie, że „coś się składa w całość”. Dziecko nie tylko długo nie wybiera ręki, ale też szybko się męczy przy rysowaniu, ma trudności z odwzorowywaniem kształtów, gubi się w układzie strony, myli kierunki albo bardzo niechętnie podejmuje zadania grafomotoryczne.
W takich sytuacjach nie chodzi o to, by szukać winy w lateralizacji, ale by spojrzeć na rozwój dziecka szerzej. Konsultacja ze specjalistą bywa wtedy formą wsparcia, a nie „diagnozowania problemu”. Dobrze poprowadzona ocena rozwoju pomaga zrozumieć, czego dziecko potrzebuje i jak można je wesprzeć w codziennych aktywnościach.
Lateralizacja w codziennych sytuacjach. Na co zwrócić uwagę
Rodzice często zastanawiają się, jak mogą zauważyć, po której stronie u dziecka zaznacza się dominacja. Tymczasem nie trzeba przeprowadzać żadnych testów ani ćwiczeń „na siłę”.
Najwięcej informacji daje zwykła codzienność. Wystarczy uważnie patrzeć, którą ręką dziecko rysuje, buduje z klocków czy sięga po drobne przedmioty, którą nogą kopie piłkę albo którym okiem zagląda przez zrobioną z dłoni lunetę. Takie obserwacje mają charakter orientacyjny i nie muszą prowadzić do żadnych wniosków ani decyzji. Ich rolą jest raczej budowanie uważności rodzica niż ocenianie dziecka czy przyklejanie mu etykiet.
Najważniejsze jest, by nie poprawiać dziecka automatycznie, nie przekładać mu kredki do „właściwej” ręki i nie przyspieszać na siłę tego, co ma swoje tempo. Najlepszym wsparciem dla rozwoju lateralizacji jest bowiem ruch i swobodna zabawa.
Rysowanie, lepienie, wycinanie, wspinanie się, turlanie, zabawy piłką, jazda na rowerze czy hulajnodze pomagają układowi nerwowemu dojrzewać w naturalny sposób. Dziecko nie potrzebuje specjalnych ćwiczeń „na lateralizację”, jeśli rozwija się harmonijnie.
Potrzebuje przestrzeni do próbowania, czasu i dorosłych, którzy nie będą go poganiać ani porównywać z innymi. Warto pamiętać, że lateralizacja nie jest problemem, który trzeba rozwiązać, lecz procesem, który się rozwija. U jednych dzieci szybciej, u innych wolniej, u jednych bardzo wyraźnie, u innych bardziej subtelnie. Zrozumienie tego pozwala spojrzeć na dziecko z większym spokojem i życzliwością. Zamiast skupiać się na tym, czy coś „już powinno”, łatwiej wtedy zauważyć, jak wiele rzeczy dziecko już potrafi i jak bardzo się stara.
źródła:
K. A. Banasik (2025), Rola placówki edukacyjnej w kształtowaniu się dominacji stronnej u dzieci, „Edukacja Elementarna w Teorii i Praktyce”
Marta Bogdanowicz (1992), Leworęczność u dzieci (WSiP)