reklama
Gra wstępna – rola pieszczot

Gra wstępna – rola pieszczot

W przeświadczeniu niektórych mężczyzn tzw. gra wstępna uchodzi za kobiecy wymysł mający na celu oddalić moment spółkowania. Traktują ją jako stratę czasu i nudny obowiązek. Jednocześnie chcą uchodzić za świetnych kochanków i często są takimi, ale we własnych oczach. Wydaje im się, że w ciągu pięciu minut doprowadzają kobietę do orgazmu, tymczasem zapominają, że ona może nieco koloryzować swoje przeżycia.

Aby kobieta miała orgazm, który na długo zapamięta i który będzie przeżywała każdym mięśniem swojego ciała, niezbędna są pieszczoty odpowiednio ją rozgrzewające i wprowadzające na kolejne etapy podniecenia. Często gra wstępna to nie tylko chwile bezpośrednio przed stosunkiem, ale pocałunki w ciągu dnia, miłe słowa, gesty, znaczące smsy czy serduszka rysowane na zaparowanym lustrze we wspólnej łazience.

Gra wstępna czy po prostu pieszczoty, które poprzedzają stosunek, wpisują się w ars amandi, czyli sztukę kochania. Są istotnym elementem relacji erotycznej pary – niejednokrotnie to od nich zależy poczucie satysfakcji i więzi partnerskiej. Wymagają one czasu, pielęgnacji, subtelności. Dzięki nim rozwijana jest wrażliwość wszystkich zmysłów jak dotyk, wzrok, węch, smak, słuch. Wpływają na pojawienie się współodczuwania, sprzyjają powstawaniu dialogu, gdzie poprzez słowo wyrażamy uczucia czy fascynację.  

Celem pieszczot jest nie tylko wyzwolenie podniecenia seksualnego, ułatwienie osiągnięcia orgazmu czy przygotowanie do niego. Mają one znacznie szersze i bogatsze znaczenie dla więzi erotycznej między partnerami. Pieszczoty są szczególnie istotne dla seksualności kobiecej, która jest bardzo wrażliwa na nastrojowość, doznania dotykowe czy słowa. Coraz częściej również mężczyźni są wrażliwi na pieszczoty i odczuwają ich dużą potrzebę. Aby więź partnerska była udana ważna jest wzajemność w wymianie pieszczot dostosowanych do potrzeb i oczekiwań obojga partnerów. Umiejętność bycia razem i obdarowywania siebie czułościami niezależnie od współżycia seksualnego jest jedną z podstaw ars amandi.

Pieszczoty wymagają spontaniczności i autentyzmu. Nie mogą być rutynowym przyzwyczajeniem, powtarzaniem tych samych gestów. Poprzez nie wyraża się fascynacja i uczuciowość, a także postawa wobec drugiej osoby. Dla wielu udanych związków pieszczoty potrafią być ważniejszym elementem ars amandi niż sam stosunek seksualny.

W sztuce pieszczot często świadomość daru ciała drugiej osoby, jej nagość, sprzyjają poczuciu jedności odmiennej natury psychoseksualnej kobiet i mężczyzn. Miłość przezwycięża poczucie wstydu, a ciało drugiej osoby wyzwala podziw, poczucie tajemniczości i wzajemne dopełnienie.
Jednym z elementów pieszczot jest pocałunek, o którym często - im dłużej jesteśmy w związku - zapominamy. Pocałunek to także sztuka. Ma on wiele rodzajów, może to być delikatne dotykanie języka, muskanie warg czy głębokie wprowadzanie języka do ust partnera. Dla wielu kobiet pocałunek jest najsilniej działającą pieszczotą, potrafi odtwarzać przebieg całej gry miłosnej, a nawet zapowiada jej przebieg.

W pieszczotach biorą udział wszystkie doznania zmysłowe, wyobraźnia, uczucia, myśli, angażują one całą osobowość kochanków. Sztuką jest znalezienie najwrażliwszych miejsc i odkrycie potrzeb partnera. W udanych związkach całe ciało potrafi reagować na pieszczoty, a sam dotyk wyzwala podniecenie i dobry nastrój. Ciało nie zna miejsc „lepszych” ani „gorszych”, całe jest pożądane. Pieszczoty umożliwiają szeroką gamę bodźców dotykowych, wzrokowych, smakowych, zapachowych, słuchowych. Każda para tworzy swój własny i wyjątkowy styl działania.

W pieszczotach wyostrza się zdolność porozumiewania niewerbalnego. Spojrzenia, dotyk, pocałunek mogą wiele powiedzieć, ale odczytywanie tych sygnałów wymaga umiejętności i doświadczenia. Dlatego tak ważny jest czas trwania pieszczot, zdolność skupienia się, trwania w ciszy, bycia razem. W udanej więzi partnerskiej wzajemne pieszczoty traktowane są jako wyraz miłości, bliskości, ułatwiają formowanie wspólnoty psychicznej, łagodzą przygnębienie, wywołują radość.

W trakcie pieszczot jedne osoby są skupione, wyciszone, tracą poczucie czasu i miejsca, inne natomiast „wylewają” z siebie słowa i doznania. Wymaga to wyczucia, pewnej wrażliwości wobec odmiennego świata drugiej osoby.

Obecnie częściej mówi się o zróżnicowaniu typów osobowości partnerów niezależnie od płci, niż o odmienności mężczyzn i kobiet. Sztuka miłosna zakłada, iż każdy z partnerów jest innością psychiczną i psychoseksualną i optymalne przystosowanie wymaga poznania tych różnic oraz stworzenia modelu współżycia zaspokajającego potrzeby obojga (Z. Lew-Starowicz, 2006).

Pieszczoty służą więc w dużej mierze budowaniu bliskości i są przekazywaniem swojej fascynacji drugą osobą. Jakkolwiek zwykle prowadzą one do stosunku seksualnego, jednak często to one właśnie są aktywnością seksualną najbardziej docenianą przez kochanków. Jeśli do tej pory przeskakiwaliśmy dosyć szybko ten etap kontaktu seksualnego, może warto jednak zatrzymać się przy nim trochę dłużej i wsłuchać się w ciało partnera, jego potrzeby i przeżycia.

Ewa Krawczyńska
psycholog - seksuolog

reklama

Niezbędniki w dziale rodzina